zapiekanka jak ze szkolnego sklepiku

Na pewno nie jest to odkrycie Ameryki. Na pewno nie jest to przepis godny pozycji w ksiazce kucharskiej :) Taka mala pochwala prostoty, a zarazem jeden z moich ulubionych smakow dziecinstwa. Pomysl na szybka przekaske w chlodne dni, zutylizowanie nadmiaru pieczarek czy alternatywa dla kanapek jak pojawia sie niezapowiedziani goscie. Zapiekanka, niemalze jak ze szkolnego sklepiku, mniam!

Nadzienia mozna w ogole zrobic wiecej, popakowac w woreczki i wrzucic do zamrazarki, potem w miare potrzeby odmrazac i zapiekac na chlebie, albo nadziac nim pyszne buleczki, na ktore przepis pojawi sie juz wkrotce :)

Skladniki (na spora ilosc nadzienia,do nakarmienia gosci/rodzinki lub zamrozenia po wystudzeniu)

500 g pieczarek

2 cebule

sol, pieprz

olej do smazenia

starty zolty ser

bulka wroclawska lub bagietka

Na poczatku rozgrzewamy olej na patelni, wrzucamy obrana i pokrojona w drobna kostke cebule i smazymy na malym ogniu az sie zrumieni. Dodajemy wyczyszczone, obrane pieczarki starte na tarce na grubych oczkach, dusimy na malym ogniu, az pieczarki zmiekna i woda z nich nieco odparuje, doprawiamy do smaku sola i pieprzem. W miedzyczasie rozgrzewamy grill w piekarniku i kroimy nasza bulke tak jak lubimy najbardziej- na kromeczki, jesli szykujemy zapiekanki na impreze, lub po prostu wzdluz i na pol. Na pokrojona bulke kladziemy spora ilosc nadzienia, obficie posypujemy startym serem i zapiekamy pod rozgrzanym grillem az ser zacznie sie topic i rumienic. Gotowe :)

One thought on “zapiekanka jak ze szkolnego sklepiku

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s