kopertowy mini album z muzeum {an envelope mini album from museum trip}

Mam do pokazania dziś album, który zrobiłam w zeszłym tygodniu. Bardzo go lubię. W środku znajdują się zdjęcia z wyprawy do Muzeum Koç gdzie wybraliśmy się z Fabem, jego siostrą i bratankiem pod koniec maja. Jeśli kiedyś zdarzy Wam się zahaczyć o Istambuł (zwłaszcza z potomkiem płci męskiej!) gorąco polecam to muzeum! Pełno tam starych samochodów, rowerów i narzędzi, jest replika starego miasteczka i warsztatu, są samoloty, pociągi, londyński autobus a nawet… łódź podwodna zakotwiczona na Złotym Rogu :) A wszystko to na naprawdę świetnym poziomie, pięknie zachowane i wyeksponowane.

Today I want to share with you a little album I made last week. I like it a lot. Inside you can find photos which we took during our trip to Koç Museum last month. If you happen to be around Istanbul you should give some time to visit this museum (especially if you are here with a little boy). There are so many old cars, bikes, tools in there. There is even a replica of old town and really cool workshop. And an old plane, and trains and yes… a submarine:) It’s really great place, and the way how the items are displayed is perfect too. I would say it almost doesn’t feel like turkish way :) We were impressed!

Album powstał na bazie szarych kopert gdzieniegdzie pomalowanych białą farbą i sklejonych ze sobą taśmą maskującą. Pierwszy raz szykowałam bazę do albumu w ten sposób i jestem bardzo zadowolona z efektu!

I made this album on the base made of grey envelopes painted with acrylic here and there. I joined the pages with some masking tape. I haven’t used this technique before, but to be honest I liked it and I’m going to repeat it :)

Do dekoracji użyłam głównie ulotek zebranych w czasie zwiedzania muzeum. Poza tym wykorzystałam trochę dekoracyjnej taśmy, skrawki różnych papierów, alfabety- naklejkowy i stempelkowy oraz stemple i maszynowe przeszycia porozrzucane tu i tam.

To embelish my pages I used brochures collected during the trip. I also used some of washi tape, scraps of different patterned papers, alphabets, stamps and machine stitches through my pages.

W sumie robiąc ten album przypomniałam sobie jaka to frajda zrobić coś innego niż LO :) Lo jets proste, jedna strona i po krzyku. Albumy to nieco inna historia, trzeba czasem się pogłowić jak całość ze sobą zgrabnie połączyć…

Working on this album was a bit of fun and a challenge. I remind myself how much I used to like making albums. When I make a LO my process is easy and fast, but working with an album includes a bit more thinking and playing which I like :)

Trzymajcie się ciepło! Ja zmykam szykować niespodzianki na jutrzejsze urodziny mojego F!

9 thoughts on “kopertowy mini album z muzeum {an envelope mini album from museum trip}

  1. ogryzek

    o tak! uwielbiam robić albumy :)
    tworzenie całej koncepcji stron które będą pasować do siebie sprawia mi większą radochę niż LO.:)

    Reply
  2. noomiy

    czaaad!
    a wiesz, że właśnie jestem w trakcie tworzenia czegoś podobnego, z majówkowego wyjazdu! :)
    też tak przeszycia i żurnaling… :)

    Reply
  3. worqshop Post author

    dzięki kochane za ciepłe słowa :):) aż mnie świerzbi, żeby wrócić do albumowania na dłużej! następny w tym tygodniu :D
    Ellie- thank you, you are so sweet!

    Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s