life begins at the end of your comfort zone – art journal

Hej, witajcie piątkowo! Mam dziś do pokazania wpis do nowego art journala. Właściwie ”art journal” to dużo powiedziane, na razie to luźne strony połączone kawałkami sznurka ;) Zainspirowana wyzwaniem journalowym na  SOD▲licious i cytatem z pinterest nie mogłam usiedzieć w miejscu dopóki nie powstał ten mały wpis.

Hey! Hello on this lovely day! It’s Friday already, yey! I would like to share with you today a little page from my new art journal (art journal is a BIG word for it, for now there are just pages joined with some string, but wait and see…). I felt so motivated by SOD▲licious challenge and a quote I found in the past on pinterest that I couldn’t stop myself from preparing this little, colourful page. 

ŻYCIE ZACZYNA SIĘ NA KOŃCU TWOJEJ BEZPIECZNEJ PRZESTRZENI

co myślicie o tych słowach? Podpisalibyście się pod nimi? Dla mnie (i chyba nie tylko, Fab zerknął na tę stronę i był zachwycony cytatem) są one bardzo, bardzo prawdziwe i potwierdzają się w codziennym życiu. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy musiałam poprzestawiać sobie w głowie tyle rzeczy, w które mocno wierzyłam, musiałam pozmieniać priorytety, próbować nowych rzeczy, zmierzać się z wyzwaniami o których wcześniej nie miałam pojęcia, że w ogóle istnieją.. ALE to właśnie te ostatnie kilkanaście miesięcy to moment w którym poczułam, że daję radę, że rozwijam skrzydła. A od jakiegoś czasu mogę śmiało powiedzieć, że żyję życiem którego nie wyśniłabym sobie w najśmielszych snach :):)

LIFE BEGINS AT THE END OF YOUR COMFORT ZONE

what do you think about these words? Do you agree with them? For me they are so, so, so TRUE. They keep coming to me when I think about life. In last months I’ve had to change so many things, reorganizemy life, rethink my plans, postpone some ambitions, deal with challenges I hadn’t known before about.. it was all pretty scary. BUT on the other hand these months have given me the most. I felt that I CAN do it, that I can grow and spread my wings. For a while I feel like I can say with a big confidence that I live a life I wouldn’t even dream about…:):)

I w tych słowach chciałam zawrzeć coś jeszcze. Buzuje we mnie energia jak szalony kołowrotek, chcę próbować nowych rzeczy, zmierzać się z wyzwaniami, iść dalej i dalej do przodu. Jeśli macie ochotę na wspólny projekt. Albo na wymiany. Albo na cokolwiek do czego mogłabym się przydać z moim czasem i pomysłami i dwoma ręcoma. Albo po prostu szukacie kreatywnego towarzystwa ;) to dajcie znać:):)

And few more words to finish with. Lately I feel like my creative energy jumps to crazy levels. I want to make. I want to try new things. I want to face challenges and go forward and forward. If you want to do something together, like project or so. Or exchange. Or anything where my time, ideas, and energy could be useful. Please drop me a line! I miss creative opportunities so much in here! 

 

8 thoughts on “life begins at the end of your comfort zone – art journal

  1. Lejdi

    to muszę koniecznie opracować jakąś fajną wymiankę :)
    cytat jest świetny, ostatnio w ogóle napotykam codziennie na coś nt. strefy komfortu ;)
    a strona żurnala meeega energetyczna.

    Reply
  2. antilight

    Cytat widziałam już gdzieś wcześniej i uważam, że jest jak najbardziej prawdziwy. Bardzo fajna journalowa strona :)

    Reply
      1. antilight

        ahahaha :D to ja się szturcham ku pracy mgr :D żeby potem móc robić co się chce :)

      2. antilight

        ahaha :D no po takich studiach wydaje Ci się, że wszystko inne jest boskie w porownaniu z pisaniem dyplomu :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s