pogaduchy przy Inspire Me Christmas 2012 {chat about Inspire Me Christmas 2012}

Warszawskie spotkanie pod koniec października pozwoliło nam się lepiej poznać, poscrapować razem ale nie tylko. Drugiego dnia wybrałyśmy się razem z Kasią do uroczej bistro piekarni Petit Appétit by w cztery oczy omówić i doszlifować nasz projekt. Pośród dobrej kawy i przepysznych wypieków toczyła się nasza rozmowa o tym jak nie dać się zwariować przed Świętami i spokojnie dotrzeć do 24 grudnia.

 The meeting in Warsaw that happened at the end of October gave us not only an opportunity to get to know each other better and do some scrapbooking it also made it possible to polish our project. On the next day we went to a lovely boulangerie Petit Appétit and spent there hours talking, drinking coffee and eating delicious bakings. We talked about the project and about Christmas, we disputed on the topic of how not to go crazy before holidays, and how to calmly reach December 24. 

Kasia Tomaszewska (WorQshop): Po co w ogóle taki projekt, skoro dookoła całe mnóstwo świątecznych inspiracji i pomysłów, Internet pęka w szwach a w sklepach lada moment pojawią się gotowe dekoracje i smakołyki? Otóż nie chcemy iść na łatwiznę, a z drugiej strony obie doskonale wiemy jak łatwo jest będąc zajętym i ganiając za prezentami zgubić po drodze magię i ducha świąt. Postanowiłyśmy więc rzucić sobie wyzwanie i przygotować projekt, który przede wszystkim zmotywuje nas same do fajniejszego spędzenia przedświątecznych miesięcy, spokojnego przygotowania domowych dekoracji i wysłania kartek na czas. Dla nas jest to ogromna motywacja i pomoc w mobilizacji, aby na wszystko starczyło czasu, a dla Was mamy nadzieję, że będzie to inspiracja i okazja do przyłączenia się do wspólnej zabawy wraz z nami! A skoro już o inspiracji mowa- wiadomo, że ta nie powstaje w próżni. Kasia, masz jakieś swoje sposoby na to jak stworzyć sobie dogodne warunki, aby taką inspirację znaleźć i przede wszystkim- gdzie jej szukać?


Kasia Tomaszewska (WorQshop): So why do we really want this project, when there is so many inspiration on the net available already, shops will soon fill with festive decorations and snacks. Its easy. Since we are crafty girls, we don’t wont the easy way, but on the other hand we know how easy it is to loose Holiday magic while searching for presents at the last moment. We decided then to challenge each other and create a project which first of all will motivate us to prepare Christmas at a steady and slow pace. We want to be ready for Holidays but without a rush. For me it is a great motivation to plan everything well, have a time for some festive relax and most of all have fun. We hope that it will be the same for you! And about inspiration, Kate, do you have your way to seek for an inspiration? where do you seek it?

Kasia Przybyt (Antilight): Różnie to bywa. Dla mnie największą inspiracją jest wysprzątane biurko. Wtedy od razu czuję potrzebę zrobienia na nim twórczego bałaganu. Ale i gdy to nie pomaga po prostu na chwile się wyłączam. Film albo lektura to dobra pauza przed poszukaniem inspiracji. Z tak “oczyszczonym” umysłem biorę notes, długopis i zaczynam burzę mózgów, tak zwany brainstorming. Notuję sobie wszystkie pomysły jakie mogłyby mi przyjść do głowy i które chciałabym zrobić. Jestem wzrokowcem i dużo inspiracji czerpię po prostu z ładnych zdjęć dlatego Pinterest i Flickr to dla mnie raj. Musze jednak wiedzieć czego szukam, bez tego godzina leci za godziną, a ja bez namysłu przeglądam obrazki. Moja rada, jeśli szukasz inspiracji w sieci wyznacz sobie na to 30 minut i szukaj konkretnych tematów inaczej zmarnujesz tylko czas i oddasz się tak zwanej prokrastynacji. W tym roku chcę też przygotować sobie Świąteczną tablicę inspiracyjną by co chwila nie zerkać do internetu. Poza tym w Polsce nie trudno o poczucie zbliżających się Świąt. Czasem aż za dużo. A jak jest u Ciebie? W Turcji chyba nie ma za bardzo Bożego Narodzenia. Jak Ty szykujesz się do Świąt?

 

Kasia Przybyt (Antilight): Oh, it differs. For my the greatest inspiration is an empty desk. When I see it I almost immediately have an urge to make creative mess on it. But when this is not helpful I just switch off for a moment. Some move or a book is a good stop before looking for inspiration. This “empties” my mind, so when I’m finished I grab a notebook and pen and do some brainstorming. I note down all of the ideas that cross my mind. I’m also a visual person so looking through Pinterest or Flickr gives me a lot of inspiration. But I have to now what I’m really looking for otherwise I will loose a lot of time just browsing the web. My advice is to set a time limit, about 30 min, and look for certain topics so you wan’t fall into procrastination district. This year I also want to prepare a holiday moodboard so the most inspiring pictures will be available for me without turning on the computer. Besides in Poland it’s not hard to feel Christmas. But how is it in Turkey? I’m guessing there’s not much of a Holidays there? What are your ways to prepare for Christmas?

KT: W tym roku po raz pierwszy spędzę Święta nie tylko z dala od rodzinnego domu, ale na dodatek w miejscu, gdzie nie są one tak naprawdę obchodzone- mimo że mniej lub bardziej tandetne dekoracje dostępne są na każdym kroku to wcale nie oznacza, że czuć tu magię i ducha Bożego Narodzenia. Troszczę się więc o to sama, a do przygotowań wciągam mojego narzeczonego, który na szczęście Święta uwielbia! Razem sprzątamy, wyjadamy czekoladki z adwentowego kalendarza, dekorujemy ciastka, wysyłamy kartki, przygotowujemy ozdoby i ubieramy choinkę- tworzymy świąteczny klimat w domu, zapraszamy znajomych i rodzinę, aby się tym z nimi dzielić. Uwielbiam już od początku listopada zbierać pomysły i przepisy, które chcę w grudniu wprowadzić w życie. Mam już ich całkiem sporo, czasem jednak największym problemem jest przejście od tych inspiracji do akcji. Masz Kasia na to jakieś swoje sztuczki i sposoby?


KT: This year for the first time I will spend Christmas not only far from my family and home, what’s more the place I live now, Holidays are not a special thing. Ofcourse you can find plenty of more or less kitschy decorations but it’s hard to feel the Holiday Magic in the air. So I’m taking care of itby myself, and I’m pulling in my fiancee in to Festive preparations. It’s so good that he also loves Christmas! Together we clean the house, prepare decorations, eat chocolates out of advent calendar, dress the christmas tree – all in all creating a holiday feeling around us. We also invite some friends and family to share the magic with them. I also love to start gathering the ideas for Christmas in early November. I have quite a handful of them but the problem usually is to make a step from inspiration to action. Kasia, do you have some ideas and tricks for this?

KP: I tu mi zabiłaś ćwieka (*śmiech*). Właśnie to przejście sprawia mi nadal dużo problemów. Patrzenie na moodboard nie zawsze mi pomaga. W zabraniu się do pracy często przyświeca mi myśl o gotowym skończonym projekcie i to sprawia, że biorę się do roboty. Czasem jednak gdy projekt jest czasochłonny pomagają mi deadliney. Gdy wiem, że termin jest już coraz bliżej mobilizuję się do działania. Jeszcze niedawno wszystko robiłam na ostatnią chwilę ale coraz częściej korzystam z różnych list, planów i “to do” by lepiej zorganizować czas i pracę. Ale to Ty jesteś dla mnie mistrzem planowania. Kasia, jak to jest, że radzisz sobie z tym tak dobrze?


KP: And here’s the problem (*laughs*). It is this transition that still gives me a lot of troubles. Looking at the moodboard is not always helpful. When I’m starting to work I usually think of a finished product and this makes me go. But sometimes when the project is lengthy and time consuming deadlines are very helpful. When I now that the due date is coming close I mobilize myself to work. Not so long ago I was making everything at the last moment but now I’m trying to use more and more lists, plans and “to dos” to better organize my work and time. But its you who is my master of planning. Kasia how is it that you are always so well organized?

KT: W sumie Święta, czy nie Święta, staram się organizować swój czas w podobny sposób. Przede wszystkim zapisuję wszystkie ważne daty, terminy, pomysły w notesie, dzięki temu nic mi nie ucieka. Raz w tygodniu, najczęściej w niedzielę, sprawdzam wszystkie deadliny i wrzucam je na konkretne dni na bieżący tydzień. Poświęcam trochę czasu na zaplanowanie posiłków i na podstawie tego planu szykuję listę zakupów- dzięki temu oszczędzam czas na codziennych wizytach do sklepu;) Jednak podstawą wszystkiego jest przygotowywanie codziennie przed snem listy rzeczy do zrobienia na następny dzień- to ogromna oszczędność czasu, sposób na uniknięcie chaosu i bezwiednego snucia się po domu- z listą nasza wydajność naprawdę wzrasta! Do tego satysfakcja płynąca z odhaczania kolejnych punktów jest bezcenna :) Wiadomo jednak, że czasem nawet taki zaplanowany dzień wymyka się spod kontroli, nie możemy przecież dać się zwariować…


KT: It doesn’t metter if it’s Holidays or not, I always try to organize my time the same way. First of all I note down all the important dates, schedules and ideas in a notbook, thanks to this nothing skips my mind. Once a week, usually Sunday I review all of the deadlines and put them on their days in calendar for the following week. I also spend some time planning meals and prepare grocery lists so I don’t waste time on daily shopping. The basis of good planning for me is making a daily list of things to do. I do it just before bed, and on the next day I already now what to do – this is such a time saver! And the satisfaction is really big when you check off another and another point from the list. Hovewer even with such a good planning, sometimes a day goes wild, but we can’t go crazy because of that…

KP: Tak, to prawda! Mogłoby co poniektórych zdziwić, że Święta planujemy już w listopadzie. Ale właśnie o to chodzi, żeby na luzie i powoli przygotować się do Gwiazdki. Dzięki temu nie ogarnie nas (mam przynajmniej taką nadzieję) szał przedświąteczny, kartki nie będą wysyłane na ostatnia chwilę a ciastka niedopieczone. Nie wspominając już o prezentach pakowanych na ostatnią chwilę. Dzięki wczesnemu startowi pomiędzy przygotowaniami znajdzie się czas na wyciszenie i relaks z kubkiem herbaty w ręku. Dlatego zachęcamy już teraz do rozpoczęcia przygotowań razem z nami. Na zachętę Kasia przygotowała dla was Świąteczny planner [do ściągnięcia na końcu tego posta], który pomoże wam dotrzeć spokojnie do Świąt i zapiąć wszystko na ostatni guzik.

 KP: Yes! This is so true. Some of you might wonder why we start preparing for Christmas in early November. But soon you will see that thanks to his we wan’t be overwhelmed (at least we hope so) by holiday organization. The cards will be sent on time and all the cookies will be baket properly. Not to mention the presents packed on time, not like usually somewhere in the corner a moment before putting it under the tree. Thanks to an early start we hope to find the time for some relax with a mug of hot tea. That’s why we invite you to start preparing with us. And for encouragement we have a Christmas planner for you [at the end of this article], which will help you to reach Christmas peacefully and have everything ready on time.

******

download wersja POLSKA / ENGLISH version

******

Poza kilkoma godzinami gadania ze sobą, sporządzania list z pomysłami i robieniem zdjęć (ku uciesze młodzieży siedzącej tuż obok) wyszłyśmy z tego spotkania naładowane pozytywną twórczą energią. Mamy też nadzieję, że nasz projekt pomoże wam w zorganizowaniu przygotowań do Świąt i tak jak nas natchnie do działania. Już w środę 14.11 zapraszamy na dawkę inspiracji i małe DIY związane z kartkami Świątecznym

Besides hours of talking together, making lists and photos we finished the meeting filled with positive, creative energy. We hope that this project will help you in organizing time and preparations for Christmas and will inspire you like it inspires us. We invite you to visit us this Wednesday (14.11) for first inspiration and DIYs for Holiday cards.

6 thoughts on “pogaduchy przy Inspire Me Christmas 2012 {chat about Inspire Me Christmas 2012}

  1. Kardamonowa

    Jestem zaintrygowana Waszym projektem i zamierzam śledzić na bieżąco wpisy. Cieszę się, że jest “wersja polska”, bo nieraz mnie dziwi jej brak, gdy auorzy są Polakami ;)
    Dziękuję za Waszą pracę włożoną w ten projekt.

    Reply
    1. worqshop Post author

      mam nadzieję, że naprawdę inspirująco to dopiero będzie:) a co do wersji językowych, to tu zawsze jest podwójnie :)

      Reply
  2. Urszula Phelep

    Ja też nie mogę się doczekać! A organizację i listy uwielbiam podobnie jak Kasia T., nie mogę już bez nich funkcjonować. :) Pozdrawiam dwie Kasie.
    Kardamonowa, jeśli chodzi o pisanie w dwóch językach, to jest ciężka i bardzo pracochłonna sprawa (nawet jeśli obydwa znamy świetnie). Zależny to tez od tego, jaka publikę pragniemy ściągnąć na blog. ;)

    Reply
    1. worqshop Post author

      no tak, listy pomagają na co dzień, co tu mówić dopiero o zwariowanym czasie przed świętami :) A co do dwujęzycznego bloga- to prawda, do tego co tu dużo mówić jest to czasem strasznie nudne zajęcie, takie tłumaczenie własnych wypocin :)

      Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s