w art journalu- #mileaday {#mileaday in my art journal}

Hej! Chciałabym podzielić się dzisiaj z Wami pewną akcją w której po chwili namysłu postanowiłam wziąć udział. Nie jest ona związana w żadnej mierze ze scrapbookingiem czy innymi papierowo-craftowymi działaniami, ale mimo to jest mi bardzo, bardzo bliska :) Gdyby ktoś z Was zapytał co było moim największym osiągnięciem w 2012 roku pewnie po chwili namysłu powiedziałabym, że bieganie- które nie tylko zaczęłam, ale przede wszystkim polubiłam i które od wiosny częściej lub rzadziej, ale stale wpisane jest w mój plan tygodnia. Dlatego postanowiłam zakończyć ten rok dołączając się do akcji, którą nakręciła Elise Blaha– #mileaday. – codziennie, do końca roku biegać 1 milę.

Hey! Today I want to share with you something which I decided to participate in! It’s nothing connected to scrapbooking or any paper related, but still it lies really close to my heart! Well, if anyone of you asked me what was my biggest achievement in 2012 I would probably say- picking up running. I really went from 0 to something, and not only started running, but started ENJOYING running. And this is huge for me. So, I decided to finish this year in running mood and I’m joining Elise Blaha in her #mileaday.

ten wpis o bieganiu pochodzi z letnich miesięcy, kiedy wychodziliśmy z domu o 6.30 rano, żeby zdążyć pobiegać zanim zrobi się naprawdę gorąco! Teraz potrzebna jest bluza i długie spodnie, ale idea- w myśl hasła z pinterestu- pozostaje ta sama- nie ważne jak wolno biegniesz i tak prześcigasz wszystkich, którzy siedzą na kanapie :)

I made this little journal entry some time ago, in the middle of hot summer when we were leaving home at 6.30 am to get to run few loops around the park before the sun hits and temerature rises rapidly! It was fun. Now we need long trousers and hoodies but the idea- following a sentence I found on pinterest- is the same. No matter how slow you go you are still lapping everyone on the couch.

Stwierdziłam, że wykorzystam fakt pięknej pogody za oknem i biegiem zakończę ten rok i wpadnę w następny :) a Wy jakie macie pomysły na końcówkę 2012? Jakieś specjalne plany na ostatni miesiąc roku?

So, I made my mind up and decided to use warm days outside to finish they year in my trainers:) What are your plans for last month of 2012? Are you doing anything special?

5 thoughts on “w art journalu- #mileaday {#mileaday in my art journal}

  1. noomiy

    Ja również podjęłam wyzwanie z Elise :)
    Wszyscy planują i odkładają decyzję zmian/osiągnięć na na przyszły rok.
    Ja chcę zdziałać coś już w tym! :)

    Reply
  2. kitty

    Gratuluję realizacji zaplanowanego! Uwielbiam ten Twój wpis journalingowy, cudo! Kilka razy obiecałam sobie, że spróbuję biegania, niestety zrobiło się zimno i odpuściłam. Ale! Od dwóch miesięcy regularnie ćwiczę w domu i daje mi to ogromną satysfakcję :) Co do grudnia, czeka mnie jeszcze w tym miesiącu największe wyzwanie z całego roku, któremu będę próbowała sprostać. Końcówka roku zapowiada się więc intensywnie!

    Reply
    1. worqshop Post author

      Kitty powodzenia z wyzwaniem! I gratuluję motywacji co do ćwiczeń- mi tego w domu akurat brakuje, chociaż jak już zacznę to czuję się ekstra :) Za to bieganie kocham, jak na razie to moja ulubiona aktywność fizyczna :):)

      Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s