Category Archives: ART & CRAFT

spokojna kartka urodzinowa w błękitach {calm birthday card in blue}

Hej, hej! Witajcie piątkowo przedweekendowo! :) Zapraszam Was dziś serdecznie na ScrapMap gdzie czeka już na Was nowa mapka, tym razem przygotowana przeze mnie! Mam nadzieję, że jej prostota rozkręci Wasze twórcze zapędy i dacie ponieść się wyobraźni wypełniając wszystkie białe miejsca!

hey! hello on Friday! Today I would like to invite you all to ScrapMap, where a brand new sketch is waiting for you! This time it’s a Card sketch prepared by me:) I really hope that this simple sketch will allow you to play with your creativity and imgination! Feel free to fill up all the white spaces :)

Poniżej możecie zobaczyć moją interpretację, a na blogu pozostałe prace naszego zespołu :)

below you can see my approach to this sketch and on our blog you will find other great cards inspired by it!

Znajdziecie tu nieco dawnych kolekcji ILS poza tym moje ulubione ostatnio ”przydasie”- gesso, taśma maskująca, farby, stara książka, kredki, kilka stempelków- wiele mi do szczęścia nie trzeba :)

I used some of the old ILS collections and my favourite toys- gesso, masking tape, paints, old book, some colouring pencils and few stamps- as you can see, I don’t need a lot to be happy :)

to chwilowo tyle ode mnie :) pędzę na spotkanie weekendu!

So that’s it from me for now!:) I’m running to meet weekend! :)

letnie wspomnienia- karty do journalingu {summer memories- 2 sets of free printable journaling cards for YOU!}

Witam Was serdecznie w tym pierwszym naprawdę i oficjalnie LETNIM dniu! Przed nami miesiące pełne słońca, mniejszych i większych przygód, podróży i atrakcji. Nawet jeśli nie macie żadnych wakacyjnych planów to sama perspektywa długich, słonecznych dni, ciepłych wieczorów, poranków z kawą na balkonie i weekendów przy ogródkowym grillu powinna nastroić Was pozytywnie :) W końcu to drobiazgi, małe rzeczy liczą się na co dzień- ja kocham lato chociażby za możliwość spania przy otwartym oknie czy świeże owoce zjadane na kilogramy :) Na dobry początek nowej pory roku mam dziś dla Was niespodziankę!

Hello, hello on first OFFICIAL day of summer! Wow, there are months full of sun, bigger and smaller adventures, travels and fun ahead of us! Even if you haven’t made any holiday plans yet just an idea of long days filled up with sunshine, warm evenings, coffee drank on the balcony and weekends spent with friends around BBQ should be exciting! After all the little things count, don’t they?:) I love summer for being able to sleep with open windows and tons of fresh fruit everywhere:) So for a good start of new season I prepared a tiny surprise for you!

Żeby łatwiej było Wam zachować te wszystkie drobne wspomnienia przygotowałam dla Was mały prezent:) Poniżej znajdziecie dwa zestawy wakacyjnych kart  i słów do wydrukowania (żeby zapisać pliki na komputerze kliknijcie w obrazek- przeskoczycie do strony z większą wersją w formacie a4), które możecie wykorzystać w najróżniejszych letnich projektach! Są tak kolorowe  i wesołe, że mam nadzieję, że uda Wam się wzbogacić nimi letnie albumiki, scrapy czy kartki wysyłane  z wakacji!

To help you prevent all those tiny summer memories from fading I prepared a tiny present for you! Below you will find 2 sets of freebie printable summer journaling cards (to save file right click and you will jump to bigger image!) which you can use for all sort of summer projects! Theye are so colurful and fresh, please feel free to decorate summer albums, journals, layouts and cards with them!

wersja polska

English version

Mam nadzieję, że ten malutki prezent pomoże Wam w dokumentowaniu zbliżających się miesięcy! Będzie mi szalenie miło jeśli podzielicie się informacją o kartach na swoim blogu i podlinkujecie prace z ich udziałem w komentarzach! A w najbliższych dniach możecie spodziewać się garści inspiracji jak można wykorzystać takie karty w mniej i bardziej nietypowy sposób!

I hope that this tiny present will help you to enjoy this season even more! I would totally appreciate if you share info about these cards on your blogs and if you make anything with them, please link it and share in comments! I would LOVE to see! In next few days I will share with you some funny ideas how  to play with these cards around :)

Pozdrawiam Was serdecznie i przesyłam moc uśmiechów na dzisiaj i na nadchodzące miesiące! Żyjcie kolorowo!

So have a lovely day and lovely season! Live colourful life!

Liftonoszkowo z arbuzem i chlapaniami {Liftonoszki with watermelon and splashy splashes}

Wspomniałam rano, że w ostatnich dniach zamieniliśmy się z Fabem w owocożerców. Nie tylko je zjadamy, ale też wypijamy w postaci mega kolorowych smoothie!

I mentioned in the morning that in last days we turned into really big fruitlovers :) We eat them and we really enjoy drinking them in a lovely, yummy smoothie shape!

Na tym scrapie (lifcie pracy Naomi Capps wykonanym w ramach liftonoszkowych wyzwań) możecie zobaczyć smoothie arbuzowego- zdecydowanie jeden z naszych faworytów :) A przy okazji, przy robieniu tego scrapa starałam się nie używać ”gotowców” (jedynie nieco taśmy dekoracyjnej) i jak widzicie da się stworzyć ciekawą pracę na zwykłym kawałku papieru, korzystając z produktów dostępnych w sklepie papierniczym:) Zachęcam do takich eksperymentów :)

So on this page (which is a scraplift of Naomi Capps’ page which we were working on during one of liftonoszki challenges) you can see one of our most favourite smoothies- watermelon one:) And also I was trying to stretch myself a little while preparing this layout and use as little as possible of ready products. As you can see it’s possible to create a fun and colourful layout using materials available in any stationery shop- there are watercolours, white acrylic paint, some stencils and crayons. It’s really fun to experiment like that, you should give it a go!

Kreatywnego i twórczego tygodnia kochani zaglądacze :)

Have a creative and productive week my dear readers :)

kolorowo i art journalowo {colourful art journal pages}

Hej kochani! Mam dziś do pokazania dwa kolejne wpisy do moich journali. Uwielbiam te moje sam na sam z papierem coraz bardziej, kilkanaście minut zabawy w ciągu zakręconego dnia i od razu mam skok energii i optymizmu :)

Hey! I would love to share with you my 2 recent art journal pages! I love this form of playing with paper! After 15 minutes of splashing, painting and glueing my energy levels go really HIGH!

>> SODAlicious NIE JESTEM… /I’m not…

Miniony tydzień zleciał nam pod znakiem biegania w parku koło domu. Codziennie pobudka o 6, buty na nogi i kilka rundek, w efekcie w ciągu tygodnia przebiegłam więcej niż przez cały poprzedni miesiąc. Może pamiętacie mój post o bieganiu, w którym postanowiłam sobie ukończyć plan treningowy dzięki któremu powinnam przebiec 5K? Haha przez różne przerwy i dziwne historie po drodze jeszcze kawał przede mną, ale nieważne. Z osoby nie-bieającej zmieniłam się w osobę, która przebiegła już 75 km :) super sprawa! I o tym jest journalowy wpis, w którym wykorzystałam sodową taśmę i pasek papieru.

Running? My 5k goal? No, I’m not done with it! But I’m on a really good way! Last week we managed to run more than in entire last month, which felt great! I still have a lot to do, but from person who wasn’t able to run for 2 minutes now I’m a person who did in total over 75 km :) It counts! And my journal page is about it. I used some mega energetic tape from Soda and also their black&white stripey paper :)

 

 

>>Scrapujące Polki PIERWSZY RAZ/First time

A drugi wpis, na temat mojego pierwszego spotkania z Bosforem. Zamazałam tekst, ale tytuł mówi sam za siebie ;) W momencie gdy stanęłam pierwszy raz na końcówce Europy, nad brzegiem tej turkusowej wody  otoczona wędkarzami, zobaczyłam ogromne meduzy dryfujące na powierzchni, wielkie promy, Azję pełną sterczących minaretów po drugiej stronie i poczułam zapach morza, to wiedziałam, że na 99% sprawa jest skończona i wcześniej czy później wylądujemy tu na dobre (haha wiem, nie jest to najlepszy powód do przeprowadzki na drugi koniec Europy, potraktujmy to nieco metaforycznie, chociaż prawda jest taka, że teraz za każdym razem gdy znajdziemy się w okolicach którejkolwiek wody, która nas otacza czuję się mega szczęśliwa i wdzięczna za miejsce gdzie mieszkam:)

And the second page is about my first face to face with Bosphorus (pardon my BOSPHOR on the page, I run out of space:P). I covered the journaling but I believe the title tells it all :) I stood on the edge of Europe, just in front of me there was Asia and water in the shade of blue I have never seen before. I saw jellyfish floating on the water and I smelt the sea. All the ferries, fishermen, and mosques on the horizon line.. I subconciously knew that the deal was closed and that one day we will be living our life in here (OK, I know, it’s not the way you should make a decision about moving across the Europe.. it’s a bit metaphorical, but anyway now, as we are here.. I feel so grateful for beauty of this place!)

Tyle na ten tydzień :) Buziam!

And that’s it for this week!:) Kisses!

wiosenno-piknikowy LO {LO from a spring picnic}

Hej kochani! Zawitał do nas kolejny piątek! Pogoda na weekend zapowiada się wspaniale (ok 27stopni!), mam zamiar więc wyciągnąć Faba w jakieś fajne miejsce, może gdzieś blisko wody i zieleni :) Może piknik nad Bosforem? A skoro o pikniku mowa.. :)

Hey! Weekend is almost here! I’m really excited about the weather, it’s supposed to be about 27degrees! I’m so going to take Fab somewhere outside, preferably close to the sea and somewhere green! Maybe we could have a little picnic by the Bosphorus? And as we’re talking about picnic…:)

Mam dziś dla Was scrapa przygotowanego wg nowej mapki na ScrapMap, który jak widzicie poniżej jest właśnie mocno zielony i wiosenny no i piknikowy!

I want to share with you a new layout made for ScrapMap DT and as you can see the page below is very fresh, light, green… from our first picnic this spring!

Użyłam różnych kolekcji z ILS, do tego tradycyjnie stemple, gesso i taśmy, kredki, farby i ćwieki tu i tam :) Jak Wam się podoba? Ja bardzo lubię takie prace rozjaśnione białą farbą- wydaje mi się, że nabierają dodatkowo ”powietrza” :) Wiem, że nie odkrywam w tej pracy Ameryki, ale czasem tak jest fajnie- sięgnąć po to z czym nam dobrze i machnąć scrapa, który właściwie sam się robi :)

I played with mix of ILS papers, some stamps, gesso, paints and crayons and also little brads and pieces of washi here and there :) How do you like it? I personally love white paint on layouts- I feel like it gives more ”air” to the layout :) I’m not trying to reinvent the wheel in this layout, but I’m happy with it. It feels great sometimes just to grab whatever you feel comfortable with and just make.. make .. make :)

Zajrzyjcie na ScrapMap po genialne prace naszego DT i przyłączcie się koniecznie do wyzwania! Mam nadzieję, że macie fajne plany i pomysły na nadchodzący weekend!

Now, it’s your turn! Go to ScrapMap blog to check our DT works and play along! And have a great weekend guys!

15 rzeczy- moja praca {15 things swap- my LO}

Wspominałam Wam już wcześniej o projekcie ”15 rzeczy” zorganizowanym przez Lejdi oraz pokazywałam paczuchę z drobiazgami skompletowaną dla niej samej- możecie poczytać o tym w tym poście :) Najwyższa pora pokazać co ja dostałam od Agi i co z tych przydasi wyszło po przepuszczeniu przez moje ręce:) Poniżej paczucha:

I was telling you before about great swap organized by Lejdi, also I was showing you photos of things I sent to her (you can read and see it all >>here) and now it’s time for me to finally show what I got from my partner- Agi :) and even more important – what I did with it :) You can see all the things here!

Oczywiście drobiazgi musiały swoje przeleżeć i nabrać ”mocy prawnej” zanim się za nie zabrałam, ale później praca z tymi przydasiami była samą frajdą :) Zresztą, co będę gadać, sami zobaczcie!

Of course all the lovely bits and pieces had to wait and brew in my mind, but once I knew what I want to do, making my LO was really great fun! You can actually see it, it’s better than me talking after all :)

15 things from worQshop on Vimeo.

I jeszcze dla każdego kto ma potrzebę lepiej się przyjrzeć kilka zdjęć poniżej :)

and one more time for all of you who want to see better- some photos :)

I kilka słów na koniec zabawy- Lejdiś kochana, dzięki wielkie za organizację i ogarnięcie całości:) Mam nadzieję, że kiedyś będzie powtórka! A jeśli będzie, to moi drodzy, koniecznie się zgłaszajcie! Takie wyzwania, wymiany, akcje świetnie pobudzają kreatywność i wyobraźnię, a przy okazji miło jest jak blogowe znajomości nabierają nieco bardziej realnych kształtów:)

So just to wrap it up nicely- Lejdi, thank you again for organizing it all! It was a really great challenge and I’m so happy I could participate, I hope there will be more! And to all of you- I could reccomend to anyone to catch opportunities with swaps, challenges or other actions! It’s fun, it stretches your imagination and creativity and most of all- you get closer with your blog friends, which is a really great feeling!

PS. Aguś, Tobie kochana dziękuję za piękną paczuchę i paczuchę nr2 jakże spersonalizowaną :) Literki trafią na okładkę przedślubnego planownika, bo to czas najwyższy brać się do roboty!

PS. And my dear Agi of course, thank you so much for all the pretty and personalized things I received next to the main package:) I have an idea for those mongrams ha!

tag z łódeczką {tag with a sailing boat}

Jakoś w zeszłym tygodniu przeglądając blogi natrafiłam na dwa wyzwania, które podwójnie mi się spodobały :) Pierwsze na Diabelskim Młynie dotyczyło zliftowania taga- strasznie miałam na nie ochotę, bo wierzcie lub nie, ale w swojej scrapowej ”karierze” nigdy żadnego taga nie poczyniłam :) Chwilę później znalazłam kolejne tagowe wyzwanie- na blogu Scrap Ścinki (koniecznie zajrzyjcie jeśli jeszcze nie znacie, a Wasze biurka zalegają tony maleńkich kawałków papieru!) dziewczyny również przygotowują ścinkowego taga, postanowiłam więc spróbować ugryźć oba wyzwania na raz

Somehow last week I came across 2 fun challenges. On Diableski Młyn there is a tag lift and also on ScrapŚcinki (really good website with challenges where you try to use up all your tiny bits and pieces of paper!) there is also a tag challenge. As I have never made a tag before (can you believe it?) I really wanted to play along in both of them, so I made a little 2 in 1 :) 

Oto i on :) Mój pierwszy tag, z łódeczką podpatrzoną kiedyś na blogu Agnieszki, ozdobiony nieco kolorowymi taśmami i przeszyciami :) Strasznie fajnie bawiłam się pracując nad tym tagiem, a co ważniejsze możliwe, że stał się on bodźcem do większego projektu o którym mam nadzieję już wkrótce!

So here it is! I had actually lots of fun making this tag, I saw similar boat on Agnieszka’s blog in the past and I used washi tapes to add some interesting details to my tag:) So it was a good challenge and I’m really excited because while working on it another idea stroked me, which hopefuly I will be able to make into something bigger! Fingers crossed and more details coming soon (I hope so!)

I od razu zrobiło się letnio, optymistycznie i wakacyjnie :) Dziękuję Wam pięknie za wszystkie komentarze pod wczorajszą kartką! Dodajecie mi wiary, że jeszcze coś ze mnie będzie w kartkowej dziedzinie :)
Haha it’s funny how straight away it became summery and holiday-ish :) Thank you for all your kind words under yesterday’s card! You make me believe that I’m not that bad at cardmaking as I would think:)

Mediowa kartka {mixed media card}

Po zeszłotygodniowej kartce z aparatem przygotowanej dla ScrapMap jakoś mnie tchnęło i poczułam się kartkowo odblokowana :) Efekt tego możecie zobaczyć poniżej-niebieska, bałaganiarska, mocno mediowa kartka przygotowana wg przepisu Ki z art-piaskownicy :) Mam w głowie pomysły na więcej takich zakręconych kartek, hahaha żegnaj porządku (i linijko!)

After last week camera card which I prepared for ScrapMap DT I felt like I wanted to make more of these messy, artsy cards! So here it comes! This one follows Ki’s recipe on art-piaskownica and it’s also full of scraps, medias and textures. I know it’s not a traditional card, but I like it a lot more this way :) And I feel like I want to make more of them right now!

krótkie krok po kroku- strony do letniego albumu w photoshopie

to my dear English speaking readers, I’m so sorry but today’s post is only in Polish! I promise I will sort it out in English by the end of the week :)

Pamiętacie mój journal z letnimi golami (nawet jeśli nie to lada moment wrzuce tu jego aktualizację i sobie przypomnicie haha)? Jeszcze nie jest za późno aby zrobić taki na nadchodzące letnie dni! Na prośbę artsandry przygotowałam krótkie krok po kroku jak przygotować swoje własne strony z tekstem, które stanowią bazę albumu. Ja swoje storny przygotowałam w Photoshopie, ale spokojnie możecie użyć innego programu graficznego czy nawet zwykłego Worda. Wg mnie cały urok i spójność tego projektu tkwi w użyciu jednej, prostej czcionki, która przewija się przez album w różnych kolorach i wielkościach, ale możecie poeksperymentować z mieszanką Waszych ulubionych (jeśli szukacie fajnych czcionek, koniecznie zajrzyjcie do tego posta!) No to zaczynamy!

otwieramy program graficzny, a w nim nowy plik w formacie a6 (dzięki temu na jednej stronie a4 wydrukujemy 4 strony albumu), lub dowolnie przez Was wymyślonym.

wybieramy narzędzie do pisania (z literką T) i w menu na górze wybieramy typ, rozmiar i kolor czcionki

następnie zabieramy się za przygotowanie pola tekstowego

w którym wpisujemy swój tekst (zwróćcie uwagę na górny pasek- tekst wyśrodkowany!)

i najfajniejsza część- zabieramy się do formatowania tekstu. Zaznaczamy wybrane fragmenty i przytrzymując lewy klawisz myszki przesuwamy w prawo (powiększamy) lub lewo (pomniejszamy) aż do zadowalającego efektu. Możecie też zmieniać kolory lub czcionkę w zaznaczonym fragmencie. Trzeba tu się pobawić i pokombinować, czasem opuścić o wiersz lub zmienić nieco kolejność wyraów- eksperymentujcie!

na koniec wybierając narzędzie zaznaczenia (strzałka na samej górze) i przytrzymując wciśnięty SHIFT możecie zmniejszać/zwiększać tekst bez utraty proporcji, albo np przekręcić go pod dowolnym kątem. Na koniec zapisujemy plik jako jpg. i już gotowe do drukowania :)

Mam nadzieję, że rozwiało to nieco wątpliwości. Jestem photoshopowym samoukiem (albo krzykaczem- Fab, jak zrobić to czy tamto?:), najczęściej wiem co chcę osiągnąć i szukam sposobu jak to zrobić. Możliwe, że na takie formatowanie tekstu są inne, łatwiejsze, bardziej profesjonalne sposoby, więc jeśli takie znacie, lub macie inne pomysły koniecznie się nimi podzielcie- może ułatwicie komuś życie :) A jeśli macie jakieś pytania lub uwagi zostawcie je w komentarzach- spróbuję odpowiedzieć :)

nigdy nie mów nigdy art journal :) {never say never art journal}

Hej kochani, jak spędzacie weekend? U nas zrobiło się BARDZO gorąco, popijamy domową mrożoną herbatę i otwieramy okna na oścież tworząc miły przeciąg :) A ja mam dla Was kolejną świeżą i rześką jouralową stronę zrobioną wg wytycznych na scrapujących polkach

Hey, how has your weekend been so far? In here it’s very, very hot, we drink homemade iced tea and keep the windows open to let the air circulate :) And I have bright and fresh art journal page for you today straight from scrapujace polki

>> Scrapujące Polki: CZASEM,NIGDY, ZAWSZE//sometimes, never, always

z zestawu słów zaprezentowanego przez wolfann wybrałam nigdy i użyłam go w znanym wszystkim kontekście :) Wiecie, że to teoretycznie ostatnia strona mojego journala? Miałam małą przerwę w journalowaniu, więc mam kilka stron w środku do uzupełnienia, a potem będę dokładać koperty :) a kilka miesięcy temu nie journalowałam w ogóle więc… nigdy nie mów nigdy :)

from the words which wolfann challenged us with this week i picked only never and I used it in the very well known combination- never say never:) Do you know that somehow it’s last page of my journal? I mean, there are still some blank pages inside as I had a little break with my journaling but I will need to start adding envelopes to it soon! But few months ago I thought I can’t journaling… so … you know now, never say never! :)