Category Archives: ORGANIZACJA i PLANOWANIE

Ekspresowy detoks dla ciala i glowy

ekspresowy detoks dla ciała i głowy

Wspominajac wczesniej o swoich wiosennych planach rozpisalam sie o kreatywnych projektach, capsule wardrobe, porzadkach, cwiczeniach- duzo tego! Mialam mnostwo pomyslow, ktore klebily mi sie w glowie i jeszcze wiecej zaleglych spraw na liscie rzeczy do zrobienia, ciagle wpadalo mi w oko cos co trzeba sprzatnac, ogarnac czy przygotowac- przyznam, ze ostatnio troche sie zaniedbalam z regularnym planowaniem i sama nie wiedzialam w co mam wsadzic rece. Zamiast dzialac w chaosie i panice postanowilam- na poczatek pozimowy detoks, zastrzyk energii i porzadkowanie pomyslow, potem moge brac sie do pracy! Potrzebne mi bylo wolne przedpoludnie i troche czasu dla siebie, oto plan dzialania Continue reading

Advertisements

FOOD PLANNING: 5 tips & free printable weekly planner

food planning introHi there! It’s Friday and we are all slowly getting to the weekend (anyone feels my pain of working on Saturdays?:) and I want to talk today a bit about meal planning. Over time we developed super simple system to plan the meals, shopping and food preparing- it takes a little while to prepare, it saves money and food while shopping, it helps to plan all kitchen activities and gives you plenty of room to experiment with new recipes.
Hej! Piatek, weekend przed nami (czy ktos tak jak ja musi pracowac w soboty??) i chcialabym dzisiaj powiedziec kilka slow na temat planowania posilkow. Z biegiem czasu wypracowalismy sobie fajny, prosty i praktyczny system, ktory za jednym zamachem pozwala nam zaplanowac tygodniowe menu, przygotowac liste zakupow i rozlozyc przygotowanie jedzenia w czasie. Bardzo cenie ten system bo dzieki niemu jestesmy w stanie jesc zdrowo, zaoszczedzic pieniadze, nie marnowac jedzenia i eksperymentowac z coraz to nowymi przepisami. Continue reading

about Balance in July

JULY BALANCE 4

This year seems like a kaleidoscope for me. The things keep changing, running so fast, replacing one another. I can’t believe it’s July. JULY? When the last 6 months have passed? I can only say again.. time flies by! And with all of that I feel like these past weeks I focused more on living the days than on documenting what’s happening around me. I was stil making scrapbook pages. I was taking photos. I was instagraming. But I didn’t feel a huge pressure to write about it or share it. If I could choose between doing something here and now or writing a blog post I was choosing the first one. And I think it’s totally OK.

W tym roku czas ucieka mi w jakims trudnym do ogarniecia tempie. Nie wierze ze to juz lipiec. LIPIEC? Kiedy zlecialo te 6 miesiecy? Moge tylko znowu sie powtorzyc.. czas pedzi. W calym tym zamieszaniu i pospiechu minione tygodnie staralam sie spedzac “tu i teraz”. Wiecej po prostu “byc” niz uwieczniac to co sie dzieje dookola mnie. Nadal scrapowalam, robilam zdjecia, zagladalam od czasu do czasu na instagram, ale nie czulam tej presji dzielenia sie wszystkim juz teraz, zaraz, natychmiast. Jesli mialam wybierac miedzy cieszeniem sie chwila a siedzeniem przed komputerem i pisaniem kolejnego posta wybieralam to pierwsze. I doszlam do zgody z sama soba ze jest to totalnie w porzadku :)

JULY BALANCE 2

I think it reflects a bit of my attitude this year- do you remember BALANCE- my One Little World? I had this time in my life when writing blog, preparing a blog calendar, editing and uploading tons of photos was my number 1 task. I loved it and I loved how this passion filled up my days and saved me from being bored when spending long times at home alone. But as you know last summer the things have changed. I started working full time (and full time in Turkey really means FULL time) and slowly but steadily the routine has been changing.

Wszystko to jakos laczy sie z moim nastawieniem w tym roku. Pamietacie BALANS? Mialam w swoim zyciu chwile gdy pisanie bloga, planowanie postow na miesiac do przodu, edytowanie i przygotowywanie setek zdjec bylo moim zadaniem nr 1. Uwielbialam to i uwielbialam jak ta pasja wypelnila moje dni na poczatku mieszkania w Turcji i zapewnila zajecie podczas dlugich chwil spedzanych sam na sam ze soba. Ale jak wiecie w zeszlym roku moja codziennosc mocno sie zmienila. Zaczelam pracowac na pelen etat (a w Turcji pelen etat naprawde oznacza PELEN etat:) i powolutku to co i jak bylam w stanie zrobic zaczelo sie dostosowywac do mojego nowego rytmu dnia i tygodnia.

JULY BALANCE 1

It’s funny how at first I thought I can juggle it all. Well, reality check- I couldn’t :) Some dreams have changed, some priorities must have been replaced and at the beginning of 2014 BALANCE came to help me put the things in right places and keep their proportions correct. I developed my system of choosing small intentions each month to help me stay on track. Sometimes it worked, sometimes it didn’t. But overall of the last 6 months feels great. Believe me or not but I’ve never had such a happy time in my life. The attitude has changed, there is less drama and more looking at the big picture. I made time to create for me, to exercise daily (I have biceps now!:), to fuel us with right food, to connect more with people and to grow at my work. It feels good and fresh. It makes me excited:) And I came to the point where I want to share this excitment again. I love paper and photos and all the stories they capture but writing about them every single day doesn’t cut it for me anymore. There is so much more to share…

Z usmiechem mysle o tym jak na poczatku bylam pewna, ze uda mi sie wszystko zgrac i pogodzic. Coz- rzeczywistosc udowodnila mi jak bardzo bylam naiwna:) Poza tym marzenia sie troche zmienily, plany poprzestawialy a ambicje znalazly ujscie w innych miejscach. Pod koniec roku gdy myslalam nad swoim Malym Slowem BALANS samo sie do mnie przypaletalo i tak juz zostalo. Niesamowite jest jak bardzo to slowko, maly drogowskaz. pomoglo mi i nadal pomaga znajdowac wlasciwe miejsce dla wsyzstkich waznych dla mnie rzeczy i spraw. Znalazlam swoj sposob na male postanowienia i comiesieczne gole, ktore czasem dawaly rade, czasem nie, ale zawsze i niezmiennie motywowaly! Gdy zerkam wstecz na te 6 miesiecy moge tylko powiedziec- bylo swietnie! Mozecie wierzyc lub nie, ale nigdy wczesniej nie czulam sie tak pozytywnie i dobrze sama ze soba i z innymi dookola mnie. Moje nastawienie sie zmienilo, nie wyolbrzymiam, nie dramatyzuje, za to czesciej patrze na duzy obrazek calosci. Znalazlam czas na kreatywnosc (ktora teraz ma wieksze pole do popisu niz tylko scrapowanie i tworcze dzialania), na cwiczenia (witajcie miesnie!), na przygotowanie nam zdrowych, zbalansowanych posilkow, na spedzanie wiecej wartosciowego czasu z waznymi dla mnie ludzmi, na rozwoj w pracy o jakim wczesniej nie marzylam. Czuje sie super, a nowe horyzonty rysuja sie swiezo i po prostu… fajnie! Chodze nakrecona i doszlam do momentu w ktorym tym nakreceniem chce sie dalej dzielic! Kocham piekne papiery, naklejki, wspomnienia zlapane na zdjeciach ale pisanie tylko o tym, dzien po dniu nie sprawia ze chce mi sie leciec do laptopa jak na skrzydlach. Jest tyle wiecej fajnych spraw…

JULY BALANCE 3

So here it comes- my simple goals for a bit more balanced July will focus on all the things which I’m already excited about! Think- revamping my blog and making it reflect more who I am and what I do; reading more; speeding up our wedding preparations; adding some organization and more creativity to my regular work days; working out with stronger plan and seriously eating clean and last but not least cleaning our messes frequently so we can enjoy more free time during these summer weekends!

Gdy planowalam swoj lipiec bardzo bardzo chcialam zeby moje cele odzwierciedlaly to co jest naprawde wazne dla mnie w tym momencie. BALANS w lipcu skupi sie na blogowaniu- bede myslec jak sprawic aby to miejsce bardziej odbijalo to kim jestem; na czytaniu; na przygotowaniach slubnych, ktore powinny zaczac sie pelna para; na bardziej zorganizowanych i kreatywnych dniach w biurze; na cwiczeniach z mocnym planem i wyrzuceniu przetworzonych smieci z jadlospisu no i ostatnie- na sprzataniu naszego balaganu na biezaco tak abysmy mogli naprawde cieszyc sie letnimi weekendami! 

So here is my little catch up and some plans for next few weeks! If you have any comments or ideas you want to share I’d love to read about them below! Have a wonderful end of the week!

To sie rozgadalam… tyle ode mnie :) Jak macie jakies pomysly czy uwagi podzielcie sie nimi koniecznie! Cudnego konca tygodnia!

Balance- my One Little Word after 4 months

balance

Time flies by when you are busy and in my opinion it flies even faster when you are busy with things which excite you! I love some days at work when I have a lot to do and when I love the things I’m doing I don’t have a problem with staying late and working on them. The same happens at the weekends- we talked with Fab last Sunday that the weekends feel like time counts by hours not by minutes. With this high speed we came to the end of April and I wanted to wrap up my last 2 months with the Little Word which I picked over 4 months ago!

Czas pedzi gdy mam duzo zrobienia, a gdy rzeczy ktore robie sa ciekawe i ekscytujace pedzi nawet syzbciej. Uwielbiam gdy moje dni w pracy wypelnione sa ciekawymi zajeciami i wtedy zdarza mi sie zapomniec, zostac po godzinach i pracowac, pracowac, pracowac- czas nie istnieje. Tak samo dzieje sie w weekendy- ostatnio doszlismy z Fabem do wniosku ze w soboty i niedziele czas plynie godzinami a nie minutami.. W tym szalonym tempie w kalendarzu mamy koniec kwietnia i to fajna okazja zeby podsumowac moje zmagania z One Little Word wybranym ponad 4 miesiace temu!

balance may 3

This word still feels like such a good fit and I’m excited to work with it in the upcoming months. You know for March and April I didn’t manage to set any mini goals for my Word and it’s ok. The time was limited and chaotic so I just tried to keep my BALANCE at the back of my head and it helped me to make right choices and stay positive. I did many good things for myself in the past weeks and when I think about them they somehow fit perfectly in the segments I built around balance. Creativity suffered a little but I feel more inspired lately so I hope spring will be my creative time:)

 Po niemal jednej trzeciej roku to slowo nadal super wpasowuje sie w moje zycie i naprawde ciesze sie, ze je wybralam! Marzec i kwiecien przelecialy mi przez palce i nie dalam rady spisac zadnych malych celi ktore wspolgralyby z moim slowem, ale to nic. Czas nie chcial ze mna wspolpracowac a wiosenne przesilenie sprawialo ze padalam na nos o 10 wieczorem ale mimo to BALANS byl zawsze gdzies z tylu mojej glowy i pomagal mi podejmowac mniejsze i wieksze decyzje i utrzymac pogode ducha. Udalo mi sie zrobic wiele dobrych rzeczy dla siebie, ktore jakos mimochodem idealnie wpasowaly sie w segmenty w ktorych normalnie planowalam umieszczac cele i postanowienia. Najgorzej bylo z moja kreatywnoscia- gdzies kiedys czytalam, ze jest z nia jak z miesniem i niecwiczona zanika – troche to prawda. Ostatnio jakos jednak moja wena budzi sie powoli z zimowego snu wiec widze swiatelko na koncu tunelu!

balance

In May I decided to come back to writing down my goals for the month but in the meantime I try to keep it as simple as possible. I hope they will motivate me to do something more but don’t overwhelm and stop from enjoying the spontaneous life as it happens. How are your adventures with One Little Word going this year? Any progress?

W maju mam ochote znowu spisac kilka postanowie, ale wiem ze beda one tak proste jak mozliwe. Mam nadzieje, ze zmotywuja mnie aby zrobic odrobine wiecej a w miedzyczasie nie przytlocza i nadal pozwola spontanicznie cieszyc sie chwila! A jak wam idzie z One Little Word? Postepy czy raczej zaginelo w akcji i trzeba je przywolac do zycia?

setting goals for 2014 and free printable

When I decided on my One Little Word I immediately wanted to work on the ways I could use it in the near future. I think it only shows how good and accurate the word is for me these days- I’ve been picking the words for last 3 years and never felt such an urge to actually use my word! BALANCE made me think about different parts of my life and the way to make them work together.

I created a pinterest board related to BALANCE and while pinning random images and quotes I felt really inspired by this one:

source

I immediately started brainstorming and thinking in what kind of categories I could divide my life into- I was looking for groups within which I could work on myself and my routine to improve the quality of everyday BALANCE in my life. I came up with creativity, job, spirit, body, relationships and home. They are totally individual and probably if you tried to do this exercise for yourself you could end up with different groups, but that’s what is relevant for me right now.

balance2

I gave myself some time to think about stuff I would like to focus on within each group. I was writing down random smaller and bigger ideas, goals and plans and at the end of the day I had a decent list which started me thinking of my resolutions. After some selecting, grouping and prioritizing I created 6 big goals which I want to accomplish- 1 for each of the categories. The big goals accumulated some of the smaller ones and this makes me really excited to work on them!

Last year I decided to go with a concept of setting smaller monthly goals instead of big ones at the beginning of the year and as much as I liked the feeling of fresh start every month I really missed a main focus and big picture in which I could see my progress. So this year I changed things a bit and I’ll be again setting monthly goals for each of my categories, but as I have my 6 big goals written down they will set the direction for the small monthly plans! I’m really happy about this concept and to make tracking my goals easier I created a small printable which I want to share with you here today!

balance goal planner

download

This page is focused around my concept and the important areas of life I want to improve, but if you think it could be useful for you too that’s great! Enjoy using it :) I hope that by the end of my well BALANCEd 2014 these small goals will lead me to accomplishing the big ones. I love the idea of jotting down few fresh steps every month and feeling that I have a set destination I’m moving forward to!  Can’t wait to see where this creative journey will take me in months to come!

5 Autumn Goals

Hello and happy Monday!

We have officially entered Autumn now and I’m super happy about it! I don’t want things to slip through my fingers and I don’t want to miss this beautiful season- instead I want to set myself in a mood to make the most of it! I’ve been thinking for a while what I want to embrace in the next 2 months (until end of November when everything will start screaming Christmas!) and here is the little list of my simple goals I came up with.

autumn goals

1.Weekly craft projects for the home. Every week I’m going to make something for our home, I’ve been pinning like crazy and I want to choose some easy projects to make our place more us!

2. Read 3 books. I’m going to read 3 books- I’ll use my Legimi for it as it’s the most convienient way to read for me and I have some books I’m really excited about!

3. Try new meal every week. I’ve been planning our meals for a while so including new recipes shouldn’t be too hard! I also can’t wait to use my cookery books more!

4. Photo walk. I want to grab our cameras and go for a walk to capture some beautiful autumn moments like we did in the years before!

5. Wardrobe update. A new job makes me think about clothes a lot and I want to pay more attention to my wardrobe so there are some fun shopping trips scheduled this fall!

few thoughts on staying organized

Ok, so it’s a start of the year, time of new calendars, fresh planners and big dreams that this year they will really be put in good use. I found my perfect way to organize time last year and happily sticked to it for past few months, but towards the end of the year I decided it’s time to try something a little bit different. Today I want to share with you my 2013 approach to planning- maybe it’ll be useful or inspiring to some of you too!

Przed nami początek roku, czas nowych kalendarzy, świeżutkich plannerów i wielkich marzeń, aby wykorzystać je na maksa w ciągu najbliższych 365 dni. Ja znalazłam swój sposób an planowanie i byłam z niego zadowolona przez ostatnie miesiące, ale pod koniec roku zdecydowałam, że czas na małe zmiany. Chciałabym dzisiaj podzielić się z moim podejściem do większych i mniejszych planów w 2013 roku- może komuś się przyda lub zainspiruje do działania :)

1

First of all I got a new, big calendar where I write down all the deadlines, birthdays, events, holidays. Everything what needs to be remembered goes in as soon as it appears through the month. With that I can easily plan blog posts (I do it usually in the middle of the month before)

Przede wszystkim zaopatrzyłam się w nowy, grubaśny kalendarz z całą stroną dziennie na zapiski! Zapisuję w nim wszystkie wydarzenia, urodziny, terminy, imieniny- cokolwiek co pojawi się na horyzoncie trafia do kalendarza, najlepiej w trybie natychmiastowym. Z taką podstawą zabieram się do planowania postów na bloga. 

2

Once I have all (or most of) my deadlines jotted down in a calendar I start planning my blog posts. I blog daily so having a schedule like that is mega important to me. I put all the ”set” things (DT projects, week in photos) in and than play around with the ideas for blog posts for empty days. I try to mix things around for some variety and add some text posts (like this one) between visual posts (with scrapbooking, photos..)

Kiedy wszystkie (lub większość!) terminów ma swoje zaklepane miejsce zaczynam wypełniać blogowy kalendarz. Jak wiecie, posty na worqshop pojawiają się codziennie, więc dobry plan to podstawa :) Na początku wrzucam do kratek kalendarza wszystkie ”pewne” terminy (prace dla DT, serie blogowe jak tydzień w zdjęciach) i pozostałe wolne miejsca zapełniam wedle uznania. Trochę tu główkowania aby było świeżo i rozmaicie- lubię przeplatać różne kreatywne projekty i od czasu do czasu dodawać trochę postów pisanych (jak ten dzisiejszy).

3

When I’m done with planning blog posts I write all projects I need to do in a list shape. I love ticking the things off the lists,  it’s actually so much fun and really rewarding part of being organized. Very often I take photos of few things in one go, than edit them together than e-mail them etc, so to not get lost I categorized my bucket list a bit (Z- photo, E-edit, @- email, W-worqshop) and I tick the points as I do them. I like doing that because tracking and remembering what I still have on my list this way is much easier.

Kiedy wszystkie dni w kalendarzu blogowym mam wypełnione zabieram się za spisywanie blogowo-kreatywnej listy rzeczy do zrobienia. Po kolei wg blogowego kalendarium umieszczam na niej chronologicznie projekty, które muszę wykonać w danym miesiącu. Koło każdego z nich zamieszczam kilka okienek do odhaczenia (Z- zdjęcie, E-edycja, @-mail, W-worqshop), dzięki temu mogę pracować nad kilkoma rzeczami równolegle i nie plącze mi się co już wysłałam, co jeszcze czeka do edycji, a co jest gotowe do opublikowania. Uwielbiam odhaczanie pozycji na takiej gigantycznej liście, poza tym naprawdę ułatwia mi to śledzenie tego co zostało do zrobienia :)

5

I have my crafty and blogging part organized and then one day every week (for me it’s Friday) I grab a calendar again and plan week ahead (I wrote more about it in this blog post about staying organized). I plan our meals on separated piece of paper which I stick on the fridge, than according to that prepare weekly shopping list and write the most important things to do for upcoming week on printable paper which I can move around easily.

Kiedy moja część blogowo-craftowa jest gotowa i zorganizowana cała reszta to bułka z masłem. Chwytam za kalendarz i planuję tydzień do przodu (pisałam o tym więcej w zeszłorocznym poście). Planuję posiłki na oddzielnej kartce, którą trzymamy na lodówce, później na podstawie tego rozpisuję listy zakupów. Najważniejsze rzeczy do zrobienia w danym tygodniu zapisuję na oddzielnej kartce, którą mogę swobodnie przemieszczać w kalendarzu.

6

After this every day before going to sleep I write a to do list for another day- it really saves my life and tons of time. With list things go smoothly. With list I do more. With list it’s more FUN. Finally with list I have a feeling of control. I will share more about how I prioritize my to do list a bit later!

Najfajniejszy moment to pisanie listy rzeczy do zrobienia na kolejny dzień. Jak widzicie idę od dużego planu do małego (miesiąc->tydzień->dzień) i dzięki temu nie gubię się w natłoku drobiazgów, tylko wyznaczam je sobie w pewnym sensie na bieżąco. W jednym z kolejnych postów zamierzam się dokładniej podzielić tym jak tworzę te codzienne listy rzeczy do zrobienia!

a1

So that’s it! I live my days in 2013 with calendar on hand with many, many lists. I hope it’ll give me more time to enjoy little things, to read, to run, to think about the ways to create more, to focus on our wedding without too much stress and make things happen with bigger impact. How do you plan and organize? Do you have any special secrets, tools or tricks?

I już! Zamierzam przeżyć ten Nowy Rok dzień po dniu z kalendarzem na biurku i z wieloma, wieloma listami. Mam nadzieję, że dzięki temu będę miała więcej czasu na cieszenie się drobiazgami, na czytanie, bieganie, kreatywne działania i planowanie naszego ślubu bez wielkich nerwów i niepotrzebnego stresu. Ciekawa jestem jak Wy planujecie i organizujecie swoje dni? Macie jakieś sztuczki czy sekretne narzędzia, które ułatwiałyby te  czynności?