Tag Archives: home

IMC2014- Home for the Holidays

So it’s December, probably one of the most magical months in the year. If you are on the more traditional side you will probably wait with the Christmas tree until few days before Christmas. We are going to dress our tree this weekend, but before this I couldn’t wait and I changed some things around to bring the Christmas atmosphere a bit earlier to our little home!

No to mamy grudzien, jakby nie patrzec jeden z bardziej magicznych miesiecy w roku. Najwyzsza pora zabrac sie za dekoracje, oczywiscie jesli swietujecie tradycyjnie, albo wybieracie swieza choinke to pewnie dekorowanie jej macie w planach dopiero za kilka tygodni, dzisiejszy post niech wiec bedzie inspiracja na te grudniowe dni przed-choinka. My co prawda rozstawimy nasze drzewko w weekend, ale i tak nie moglam sie powstrzymac aby nie dodac do domu troche grudniowego czaru nieco wczesniej :)

decor 1

1. USE PHOTOS AND PRINTABLES I changed the pictures in the frames to holiday images. I printed some of my most favorite printables (advent calendar and photo challenge check list) and put them in the frames too. I updated my moodboard with some christmas stuff. They are all small changes, they take few minutes to execute but the have a big impact!

1. WYKORZYSTAJ ZDJECİA I PRINTABLE Na grudzien usunelam ze swoich ramek wszystkie typowe zdjecia, a zamiast nich wsadzilam fotki swiateczne i ulubione printable (kalendarz adwentowy i liste z foto wyzwaniem). Swietnie spisuja sie one w roli przypominacza- np do robienia zdjec i odmieniaja pokoj w kilka chwil i niewielkim kosztem :)

decor 4

2. TIDY UP & KEEP IT CLEAN For me Christmas=super clean house (thank you Mum!:), but I can’t stand a thought on spending whole day on cleaning. Instead I like to break the things to the small, daily tasks. One day bathroom, one day kitchen, one day hoovering- I spend a bit of a time on cleaning and than- just try to keep it tidy! We give 10 minutes to tidy up the clutter every night before the bed time and believe me- when there are no things lying around it changes the look of the house a lot. Another trick- I love to open the windows and let the fresh air in and fix the sofa covers and pillows for a quick fix :)

2. POSPRZATAJ I NIE BALAGAN Dla mnie Swieta zawsze beda rownac sie z ekstremalnymi porzadkami (dzieki mamo!:), ale prawde mowiac nie jestem w stanie sie zmusic zeby oddac caly dzien z mojego jednodniowego weekendu na wielkie sprzatanie, zamiast tego wole rozbic porzadkowanie na kilka malych, znosnych kawalkow. Jednego dnia sprzatam lazienke, innego kuchnie, jeszcze innego odkurzam- spedzam troszke czasu na porzadkach a potem po prostu staram sie to utrzymac w jako-takim stanie. Codziennie wieczorem razem z Fabem poswiecamy 10 minut na odkladanie rzeczy na miejsce i sprzatniecie kuchni i dzieki temu rano wchodzimy do czystego, swiatecznego pokoju, a nie w srodek balaganu. Kolejna sztuczka- porzadnie wywietrzone mieszkanie i szybkie uladzenie poduszek i nakryc na kanapach- dziala cuda!

studio2

3. CHANGE PILLOW CASES (AND TEXTILES AROUND YOU!) I love the traditional Christmas color combo- white and red win my heart every year. I spent one evening on creating the pillow cases for our sitting room from IKEA fabrics and as soon as they are on I feel Christmas everywhere. Same comes for other textiles- when December starts I change the bedding to white and red, I change the teatowels and bathroom towels, I take out my thick red socks- bring on the season!

3. ZMIEN PODUSZKI (I DOMOWE TKANINY) Tradycyjne swiateczne kolory chyba nigdy mi sie nie znudza- bialo-czerwono z odrobina zieleni i juz robi mi sie swiatecznie na serduchu. Uszycie poszewek na poduszki w kanapie zajelo mi jeden wieczor, a znalezienie fajnego materialu w IKEI nie bylo problemem- nasze poduchy w salonie zyskaly nowe ubranka i caly pokoj wyglada inaczej. Powoli zmieniam tez inne materialowe drobiazgi w mieszkaniu- sciereczki, reczniki, obrusy, posciel- wymienie tylko fartuszek i pora piec pierniczki!

pillows3

4. ADD SOME LIGHTS! Another trick for some Christmas feel in the home before the tree arrives- Christmas lights! I hang them everywhere, they look gorgeous in the evenings (and in the dark mornings!). I take out the candles and light them in the evenings. I love to brighten up December with some extra lights, you should try too!

4. DODAJ TROCHE SWIATLA! Moja kolejna przedswiateczna sztuczka to dodatkowe zrodla swiatla w mieszkaniu. Wieszam gdzie sie da choinkowe lampeczki, wygladaja przeciez tak cudownie wieczorem i rano, gdy za oknem jeszcze ciemno i ponuro! Powyciagalam tez ulubione swiece i zapalam je po przyjsciu do domu, nie dosc ze daja swiatlo to i piekny zapach! Uwielbiam tak rozjasniac grudzien, tez powinniscie sprobowac!

decor 7

5. PULL OUT THE DECORATIONS Over the years I collected some Christmas decorations and I always start using them at the beginning of December! I hang the stockings, decorate the entrance, add some details around the house. And you know.. it’s beginning to look a lot like Christmas!

5. PORA NA DEKORACJE W ciagu poprzednich lat udalo mi sie nazbierac troche dekoracji- i tych sprezentowanych i ze sklepow, ale przede wszystkim- samodzielnie zrobionych. Zawsze zabieram sie za rozstawianie ich po pokoju juz na poczatku grudnia, i wiecie co- jak w piosence- it’s beginning to look a lot like Christmas! 

decor 8In these few simple steps I made our home ready for Christmas. We will be putting up and decorating the tree this weekend and it’s going to be all done than! What are you doing to bring some Christmas magic to your place, do you have any tricks and ideas y0u would like to share?

Za pomoca tych kilku prostych krokow udalo mi sie przygotowac nasze mieszkanie na Swieta! Choinka w planach na ten weekend i wtedy wszystko podopinamy na ostatni guzik! To co, jakie sa Wasze sztuczki na magiczna atmosfere w mieszkaniu, jest cos co zawsze robicie i czym chcielibyscie sie podzielic? 

Valentine’s Day Frame

When I received the new Chic Tags’ Love Notes collection I knew I would like to use it in a project more ”visible” than layouts or cards. The colors and designs are so fresh and inspiring, I didn’t want to hide them in albums so I decided to create a little frame with these cute labels and tags!

Gdy w moje ręce wpadła walentynkowa kolekcja  Chic Tags’ Love Notes  wiedziałam, że nie chcę używać jej tylko na LOsach, w albumach i kartkach, chciałam zrobić coś dzięki czemu mogłabym codziennie spoglądać na te inspirujące wzory i kolory i tak powstała poniższa ramka!

Valentine Frame95 Kasia Tomaszewska

 

 

paper: ILS Why Not, stamps: Scrapperin, tags: CHIC TAGS, tape: dekoracyjna taśma, queen tape, other: white thread, 3d tape

Wykorzystałam tu różne elementy z linii Love Notes którą znajdziecie w sklepiku Chic Tags. Strasznie podoba mi się dodanie turkusu do tradycyjnych, walentynkowych kolorów- czujecie powiew świeżości?:) Jeśli chcielibyście obejrzeć jak ramka powstawała krok po kroku zapraszam Was serdecznie na bloga Chic Tags po tutorial, gdzie znajdziecie zdjęcia krok po kroku. W tym tygodniu znajdziecie tam również mnóstwo walentynkowych inspiracji, jeśli szukacie pomysłów, zaglądajcie koniecznie na bloga!

For this project I used various elements from Love Notes line, you will find it in Chic Tags shop. I really adore the turquoise mixed between traditional valentine’s colors, it feels like the fresh breeze! If you would like to see step by step tutorial of making this frame please visit Chic Tags blog! This week you will find there lots of Valentine’s Day inspiration, so stay tuned :)

Valentine Frame4 Kasia TomaszewskaValentine Frame93 Kasia TomaszewskaValentine Frame tutorial Kasia Tomaszewska for Chic Tags

 

Handmade gifts are another good idea to make Valentine’s Day a little less comercial, if you search for more cute, handmade gifts I would love to invite you to browse through these posts, maybe something will catch your eye! Hugs!

Własnoręcznie wykonane prezenty to kolejny pomysł na odkomercjalizowanie walentynek, kilka innych pomysłów znajdziecie w kategorii postów walentynkowych! Serdecznie zapraszam :)

Inspire Me… Wianek PomPon krok po kroku {PomPom Wreath DIY}

Witajcie kochani w kolejnej części Inspire Me Christmas! Dzisiaj poruszamy temat dekoracji do domu! Uwielbiam przeglądać Pinterest i różne blogi w poszukiwaniu natchnienia i inspiracji i przygotowywać własnoręcznie ozdoby do domu i na choinkę. Strasznie podobają mi się w tym roku wszystkie minimalistyczne, skandynawskie wzory i pomysły- lubię  biały i szary ożywiony tu i tam kolorem, dużo natury i ciekawych rozwiązań, ale wiem, że to wszystko zginęłoby w naszym domu. Dlatego sięgam po swój ukochany, rozgrzewający czerwony, który i w tym roku zdominuje nasze Święta! Nie zabraknie zielonego, tu i tam dodam trochę lnu, szarości bieli i czerni, aby ożywić i dodać kontrastu:) Nakręcam się coraz bardziej, moja maszyna szyje jak szalona i robi się coraz świąteczniej :)

Hello, hello it’s another part of Inspire Me Christmas! Today we are talking with Antilight about home decor:)  I’ve been pinning onto my Christmas board on Pinterest a lot and I feel so inspired to make our ornaments and stuff. I know that although I love all the modern, scandinavian, minimalist designs they would get lost in our home so I’m going again for lots of heart warming red this year! I like being boring hehe :) But I will be mixing it with lots of shades of green and some grey, black and white to add contrast and details. I’m excited now, my machine is working like crazy and our home begins to look a lot like Christmas!!

A dzisiaj chciałabym pokazać Wam wianek, który będzie ozdabiał nasze mieszkanie. Jego wykonanie jest dziecinnie proste, a efekt moim zdaniem- naprawdę fajny!

Today I want to show you a Christmas wreath which I made to decorate our home. It’s really easy to make, you don’t need any special stuff and the effect in my opinion is great!

Widziałam takie bąbelkowe wianki wcześniej w internecie i nimi się  mocno inspirowałam, a pompony to temat najnowszej foto-gry na art-piaskownicy! Może się skusicie?

First time I saw bubblish wreaths on the Internet and I was really inspired by them. And by newest art-piaskownica photo game challenge which I made my pom poms for! 

Przygotujcie– wełnę w wybranych odcieniach (taki wianek to świetny sposób na pozbycie sie resztek wełny z której nie bardzo wiecie co zrobić!), małe i ostre nożyczki, tamborek lub inny okrągły przedmiot

Prepare: wool in the colors of your choice (it’s a great project to use this leftover yarn you have!), small and sharp scissors, embroidiery hoop or wreath base

Na początek robimy pompony! Większość z Was pewnie ma swój sprawdzony sposób na ich przygotowanie, ja do tej pory korzystałam z metody z tekturowymi kółkami, ale ponieważ tu potrzeba naprawdę sporo pomponów polecam Wam wypróbowanie sposobu z nawijaniem wełny na palce!

First we need to make many, many pom poms! Probably you have your favorite way to make these ,I was always a fan of cardboard circle method but this year I’ve found this way of making pom poms using your fingers. It really simplifies the process!

Takie pomponowanie naprawdę relaksuje :) nawet nie zauważycie jak uzbiera Wam się niezła grupka, zwłaszcza jeśli zaczniecie je robić przy fajnym filmie :)

Making pompoms is really relaxing and addictive ;) You won’t realise when you have a nice group of them especially if you make them while watching good movie :)

Gdy mamy już sporo pomponów, przywiązujemy  je mocno dookoła tamborka lub innego kółka, które chcielibyście ozdobić

Next you need to attach your pom poms around embroidiery loop or other circle wreath base. Make sure you tie the ends of wool really well!

Ucinamy wszystkie wystające końce i ewentualnie poprawiamy kształt całości.

Cut all the loose ends and if it’s needed- shape the wreath with small scissors.

I gotowe- taki puchaty, wełniany wianek może bardzo fajnie ozdobić drzwi do mieszkania lub jego wnętrze!

And you are done- you should have a nice, fluffy wreath to pop on your front door or in any place you like at home:)

Chciałam Wam jeszcze pokazać kilka fajnych wiankowych inspiracji, ale ponieważ mój Pinterest w ciągu ostatnich dni działa strasznieeee wolllnoooo (przyznać się, kto tak przypina!)  zostawię je na inną okazję, a Was zapraszam do Antilight zobaczyć co ona naszykowała na dzisiaj :) Buziaki!

I really wanted to show you some more wreath inspirations, but my Pinterest is soooo slooooow these days (now you can say, who keep pinning all the time?:D), I’ll keep them for another day and I will invite you to visit Antilight’s blog to see what christmassy decorations she created today! Have a good day! Kisses!

tablica korkowa DIY- guest post od ach! {cork board DIY- ach! guest post}

Jakiś czas temu zapraszałam Was do gościnnego pisania postów na worQshop. Zaproszenie jest wciaż aktualne, a o szczegółach możecie poczytać klikajac na bannerek na górze strony:) Zapraszam Was dzisiaj na pierwsze spotkanie z worQshopowa czytelniczka- Ach! z bloga achcozablog! Zanim wpadniecie w lekturę super tutoriala specjalnie dla Was przygotowanego poznajcie jego autorkę:) Oto co mówi o sobie:

Some time ago I was inviting my blog readers to share their guest posts here, on worQshop. Invitation is still open and if you need some more details please click the banner on the top of the page! Today I want to share you first guest post written by Ach! from achcozablog! It’s mostly in polish, so please translate using google or just follow nice and easy step by step where you find out how to make your cork board!

O mnie
Witajcie! Mam na imię Ania, choć ostatnio coraz częściej jestem znana jako ach! Pięć lat temu zamieniłam miasto na wieś, a pracę w dużej firmie na własną działalność gospodarczą. Niedługo potem zaszłam w ciążę i zajęłam się swoim największym życiowym biznesem: RODZINĄ. Choć obowiązki domowe i praca zawodowa zabierają mi dużo czasu i energii, w wolnych chwilach [p]oddaję się pasji tworzenia. Moje prace można obejrzeć na blogu, który prowadzę: http://achcozablog.blogspot.com/.

Jak to się zaczęło?
Szacunek i miłość do rękodzieła wyssałam z mlekiem Matki. W czasach kryzysu moja mama szyła ubrania dla mnie i moich starszych braci. Na ścianach mojego rodzinnego domu wiszą haftowane obrazki jej autorstwa, a niejedna panna młoda z naszej rodziny w prezencie ślubnym dostała szydełkowany lub wyszywany obrus. Mama nauczyła mnie, że obok rękodzieła nie można przejść obojętnie, bo jest w nim praca i serce twórcy.

Na bratnie dusze w Internecie trafiłam w 2008 roku na forum gazety.pl. Moją pierwszą blogową guru była Asia-eight , w której notes do dziś wpisuję przepisy kulinarneJ Z czasem założyłam własnego bloga, a od niedawna regularnie go uzupełniam.

Co lubię?
Lubię pracować z „surową” bazą (kartonem, naturalnym lnem, niemalowanym drewnem), którą poprzez dodanie koloru ożywiam i urozmaicam.

Lubię kiedy rzeczy które tworzę są użyteczne.

Lubię kiedy moje dziewczyny naprawdę bawią się zabawkami, które dla nich zrobię, a Mąż nie kręci nosem na kolejny gadżet, który wyskubałam do naszego domu.

Lubię usiąść wieczorem w mojej pracowni i z kubkiem zielonej herbaty zanurzyć się w kolorowe światy, które tworzycie na swoich blogach.

 

a teraz zapraszamy Was wspólnie z ach! na super tutorial w którym nauczycie się własnoręcznie przygotowywać

korkowa tablicę do Waszej pracowni

Podobało się? Bo mi bardzo! Kochana ach! dziękuję za piękny post, a Was serdecznie zapraszam do odwiedzenia achcozablog gdzie znajdziecie cała garść orginalnych i niepowtarzalnie ujętych inspiracji!

so, did you like it? I liked it a lot! Dear ach! thank you again for wonderful blog post! Please, chceck achcozablog for some great visual inspirations for some DIY, recipes and craft projects! 

happy scrapbooking day! mój craft kąt w zdjęciach :):)

Hej kochani (a zwłaszcza wszyscy scrapujący! w końcu dzisiaj nasze święto!) :) Światowy Dzień Scrapbookingu nastroił mnie mega pozytywnie i twórczo, tyle pięknych rzeczy dzieje się dziś w Internecie. Ale jako, że moje biurko przez ostatnie tygodnie zarosło różnymi warstwami postanowiłam najpierw je posprzątać. A po biurku przyszła kolej na półki, szuflady i… wysprzątałam cały swój craft kącik. Stwierdziłam, że pójdę za ciosem i dzisiaj zamiast jakąś pracą podzielę się z Wami zdjęciami z mojego małego królestwa (które są jakie są, zanim sprzątnęłam zrobiło się późno,a ten kącik i tak jest jednym z ciemniejszych w domu… ale wolę pokazać takie niż odkładać ten post przez kolejny rok….;)!

Mój kąt do pracy znajduje się w naszej sypialni. Zajmuję przestrzeń między szafą a ścianą z oknem i dobrze mi z tym (chociaż światła tam mało, bo nasze okno wychodzi na piękną szarą ścianę… latem mogę pracować przy świetle dziennym 2-3 godziny, później muszę pomagać sobie lampką). Nad biurkiem z IKEI zawiesiliśmy stare półki z pokoju Faba, pomalowane na biało farbą w sprayu, a między biurkiem a ścianą udało mi się wcisnąć zestaw plastikowych koszyczków ze sklepiku z chińszczyzną, które mieszczą planner, papiery do pisania, wydrukowane zdjęcia, farby akrylowe i różne kredki, papierowe ręczniki oraz zapas pudełek wszelakich i przydasi niezbędnych do szycia ;) Poza tym część drobiazgów mieszka w pudłach pod biurkiem.

bezpośrednio przed nosem mam tablicę z inspiracjami, pomysłami, notatkami i masę natychaczy przypiętą klipsami do szyny z IKEI. W wiaderku trzymam ostre narzędzia, pędzle mieszkają w słoikach, a taśmy papierowe wieszam na małych haczykach. Staram się mieć to z czego korzystam najczęściej naprawdę w zasięgu ręki.

Z lewej strony biurka przyklejam pomysły na posty na bloga, terminy wyzwań, mapki itp. W małej komódce, którą dostałam od rodziców trzymam drobiazgi z któych najczęściej korzystam- stemple datowniki, czarny tusz, taśmy dekoracyjne, ćwieki, stemple alfabety, wydrukowane karty do journalingu i małe ścinki, których szkoda mi wyrzucać, ale nie wiem do końca co z nimi robić :)

Na najwyższej półce trzymam kordonki i drobiazgi do szycia, bindownicę, scrapy ustawione w pudełku i zaczęte albumy. Środkowa półka to dom dla maszyny do szycia, koszyczka z różnymi nićmi i drugiego z materiałami oraz szablonów i kredek.

na najniższej półce ustawiłam to, co lubię mieć pod ręką: pojemniki z flamastrami i cienkopisami, akwarelki, kleje, białą farbę, ulubione dziurkacze, dymo, kilka ecolin i tuszy i koszyczek z różnymi karteczkami post-it, kartami do journalingu, notesikami itp.

Całą resztę pierdół upycham w szufladach. Są tam ćwieki, kwiatki, guziki, nity, tekturki, tagi, naklejki, wstążeczki, nagrzewnica, pudełko z tuszami, dziurkacze, stemple (które aż wołają o większy porządek!), wydrukowane obrazki i różności nazbierane do journalowania, bazy do kartek, koperty, celofanowe torebki, kółka do albumów i sprężyny do bindownicy, kleje, taśmy i trochę bibuły i krepiny.

papiery zamieszkały w wieszaku na ubrania z IKEI w który się super wpasowały! :) Na samej górze mam małe pady, idealne do kartkowania, niżej duże, napoczęte arkusze i małe ścinki w tekturowym pudełku, jeszcze niżej naklejki-alfabety w pudle, pod spodem nieruszone papiery 30×30. Poniżej tego trzymam różne arkusze z kartami do journalingu i z borderami plus papiery a4, kartony, zapas do drukarki, stare strony z książek i atlas. Na samym dole panuje wielkie ścinkowe zamieszanie, którego ogarnięcie czeka mnie w najbliższej przyszłości :)

mówiłam, że ten mój kąt jest raczej ciemny, więc czasem, żeby dodać mu uroku zapalam sobie tam małe lampeczki :) Tu bałaganię, bloguję, craftuję, tu trzymam większość moich przydasi (nie licząc tych do szydełkowania, to oddzielna historia :D) i stąd Was teraz pozdrawiam :):)

 

przez zielone okulary {through green glasses}

Na art-piaskownicy jeszcze przez kilka godzin można linkować prace do fotogry, której tematem tym razem jest ulubiony kolor :) Dla mnie zielony jest w ścisłej czołówce obok… turkusowego, fioletowego, czerwonego, szarego, musztardowego i całej reszty :) Lubię kolory :) Ale gdy zaczęliśmy urządzać nasze stambulskie mieszkanie, zdecydowaliśmy, że soczysty zielony będzie dominował w dodatkach i akcesoriach. I tak mamy biało-brązowo-zielony salon, zielone ”co się da” w kuchni i w łazience, a sypialnia dla odmiany utrzymana jest w różnych odcieniach niebieskiego, szaro-bibieskiego, granatowego i.. rozjaśniona limonkowymi dodatkami :) Jak tylko pojawi się trochę więcej słońca, pokażę Wam kilka moich ulubionych domowych zakamarków, a dzisiejszy post sponsorują moje ulubione zielone włóczki, które same w sobie stanowią dekorację salonu :)

On art-piaskownica for the next few hours you can still link photographs of your favourite color for current edition of photo challenge. For me green is one of the leading colors, next to… turquoise, purple, red, grey, mustard and all the others. I like colors:) But somehow, when we started setting up our istanbul flat, we decided that rich, juicy green will be a dominant in accessories and decorations. So now we have white and brown sitting room with lots of green splashes, all accessories in the kitchen and bathroom are of course green, only the bedroom is blueish with some grey and navy parts which are all lighten up by bright green cushions :) As soon as we have some more sun I’ll try to photograph for you my favourite corners of our home. But today, it’ll be about all my green yarns which when stuck nicely in the basket are lovely decoration of the lounge:)

poza tym Kobens zaprasza na smakowite cukierki :)

home,sweet home

Jesteśmy w domu. Fab w pracy, a ja w ferworze prania, rozpakowywania drobiazgów, przeglądania zdjęć. Udało nam się wczoraj uszczuplić zamrażarkowe zapasy, obejrzeć kilka odcinków HOUSE’a, ja skończyłam kolejny szydełkowy komin, a Fab rysunek piwa z samolotu, wieczór jak wieczór. W naszych czterech kątach. Na poduchach, które sami uszyliśmy, w otoczeniu naszych bibelotów, z ulubionym kubkiem ulubionej herbaty. A jednak. Taki cichy poranek jak teraz, pozornie nic ważnego do zrobienia, ciche mieszkanie, ezan za oknem, a mi nigdy nie było tak ciężko wracać z domu do domu.