Tag Archives: istanbul

Istanbul Tulip Festival… mini album full of color!

Hey! You know what is the most beautiful about April in Istanbul? TULIPS! We have tulips everywhere- every park, every piece of green space is covered with these beautiful flowers in hundreds of varieties. I shared some photos from our Tulip Festival 2012 here. Today, I want to show you a cute and colorful mini from our trip to one of the most beautiful parks!

Hej! Zgadnijcie co jest najpiękniejszym oznakiem wiosny w Stambule? Tulipany! W kwietniu te kolorowe kwiatki pojawiają się w każdym parku, na każdym skwerku i kawałku trawnika dodając miastu uroku i oznajmiając, że wiosna tuż tuż! W zeszłym roku pokazywałam Wam zdjęcia z festiwalu tulipanów, a w tym roku mam malutki albumik z naszej wyprawy do jednego z najpiękniejszych parków w mieście!TulipFestival 1 Kasia Tomaszewska TulipFestival 2 Kasia Tomaszewska TulipFestival 3 Kasia Tomaszewska TulipFestival 4 Kasia Tomaszewska TulipFestival 5 Kasia Tomaszewska TulipFestival 6 Kasia Tomaszewska

paper: Dear Lizzy for American Crafts, tags: Chic Tags, tape: Tchibo, Dekoracyjna Taśma, twine: Garn&Mehr, stamps: Scrapperin; other: bind it all, bind it all wire, envelopes, gesso, paint, fiber pens, black StazOn ink

I decided to use colorful tags and paper elements from Road Trip collection instead of picking patterned papers for this book and I love the result! You can find full list of Chic Tags products I used in this post, I’m always amazed how great the designs are to mix them together! I’m looking forward to playing with new lines! Here are some little details of my mini for you:

Tym razem zamiast korzystać ze scrapowych papierów, postanowiłam ozdobić albumik tagami i papierowymi elementami z kolekcji Road Trip i efekt przeszedł moje oczekiwania. Pełną listę wykorzystanych przeze mnie produktów Chic Tags znajdziecie tutaj. Za każdym razem zachwyca mnie to jak łatwo mogę mieszać i łączyć poszczególne linie tej marki w moich pracach- wszystko pięknie pasuje, a ja z niecierpliwością czekam na nowe kolekcje! Poniżej kilka zbliżeń albumiku:

TulipFestival det5 Kasia Tomaszewska TulipFestival det4 Kasia Tomaszewska TulipFestival det3 Kasia Tomaszewska TulipFestival det2 Kasia Tomaszewska TulipFestival det1 Kasia Tomaszewska

Huge hugs to all of you who managed to stay until the end of this post! I hope this mini book charged you with colorful energy for the end of this week! Kisses!

Pozdrawiam serdecznie i macham wesoło tym, którzy dotrwali do końca postu! Mam nadzieję, że czujecie się naładowani kolorwą energią- w sam raz na końcówkę tygodnia! Ściskam!

2013- week in photos 5

2013week5

 

– I pulled a package from a post office’s hands. I did it! It included a trip alone to main post in our part of the city, dealing with many clerks and being stubborn enough to have it done. All in Turkish. All alone. And I was super proud carrying this baby home! (as I learnt from my postman later this week- if I didn’t go there, they would just send it back to the sender!)

– the sky was amazing one night. So much pink and purple! And than the weather changed and warmer days arrived!

– we spent Saturday on long walks in some undiscovered districts of the city, ended it up with coffee and cake in really cool cafe! Call it perfect weekend date!

– on Sunday we walked down to Samatya, but wind didn’t let us run. But we took many funny photos and walked back to our park where I bit some of my previous records! Double win!

– odzyskałam paczkę, która dzięki naszej cudnej poczcie wędrowała sobie dookoła miasta. W całą akcję wlicza się wycieczka solo do głównej rozdzielni pocztowej, trochę słownych potyczek z nienajmilszymi urzędnikami i mój ośli upór połączony z rżnięciem głupa, dzięki któremu odzyskałam przesyłkę :) Wszystko sama, wszystko po turecku. Nawet nie wiecie jaka byłam dumna wychodząc z poczty z paczką pod pachą!

– niebo zaskoczyło nas kolorami, w czwartkowy wieczór mieliśmy fioletowo-różowy zachód słońca… a potem pogoda zmieniła się i mamy wiosnę!

– w sobotę poszliśmy z Fabem na długi spacer mniej znanymi uliczkami Stambułu, a skończyliśmy go w świetnej kawiarni! Super udane wspólne popołudnie!

– a dzisiaj z kolei chcieliśmy pobiegać, poszliśmy nad morze, ale wiatr wypędził nas z powrotem pomiędzy budynki. Skończyło się na bieganiu po parku, a ja pobiłam swoje 2 rekordy- czas i dystans! Podwójna wygrana, ha!

2013- week in photos 2

week2 2013

 

– we had a REAL snowfall in Istanbul! For few days it was cold and white and I really enjoyed walking in the snow! We also had a little earthquake. I felt it for a first time in my life and believe me- it wasn’t fun.

– I made one of the best puddings/desserts ever! If you like chocolate you should totally give this mousse tart a go!

– the biggest one- I had my haircut done! It was something I was DREAMING about since I really love having short hair and finally did it! And going by myself to Turkish hairdresser was so much fun, I think he made a magic on my hair- without using scissors!

– when the snow melted we welcomed rainy side of winter again! Not too bad though, I enjoy staying in these days, working like crazy and drinking lots of lemon and ginger tea!

****

– spadł u nas śnieg! Przez kilka dni było biało i zimno i wcale mi to nie przeszkadzało! Poza śniegiem z wydarzeń nietypowych a możliwych- zatrzęsła się u nas ziemia. Pierwszy raz na tyle, że to poczułam i uwierzcie- wcale nie jest to fajne uczucie!

– zrobiłam chyba najlepszy deser/ciasto dotychczas! Jeśli też kochacie czekoladę powinniście koniecznie wypróbować tę tartę czekoladową a la mus!

– hit tygodnia- wreszcie obcięłam włosy! Samodzielna wizyta u fryzjera (pierwszy raz w Turcji!) też była super, ten facet użył jakichś czarów na mojej głowie bez ruszania nożyczek, jestem zachwycona :)

– a jak śnieg już się rozpuścił zawitała zimowo-deszczowa codzienność. Nie narzekam, lubię siedzieć w domu jak leje deszcz, pracuję wtedy jak szalona i rozpijam się herbatą z cytryną i imbirem. A czas pędzi!

week in photos 52 {tydzień w zdjęciach 52}

week52

I już jest ostatni (w tym roku!) tydzień w zdjęciach! Zaczął się od Świąt, które po raz pierwszy spędzaliśmy w Istambule i które mimo wielu obaw wyszły super! Było multikulturowo, kolorowo i wesoło, spędziliśmy wspaniały czas we dwoje- gotując, sprzątając i szykując, a później już wspólnie z rodziną Faba. Po Świętach starałam się odpocząć (czyli scrapować, scrapować i jeszcze trochę scrapować, czytać, pić kawki, biegać i planować kolejne miesiące) i naładować baterie, a od kilku dni mamy gości na pokładzie! Nowy Rok będziemy witać z moim bratem i jego żoną, którzy odwiedzili nasz koniuszek Europy nad Bosforem:) Dawno nie czułam się tak podekscytowana i szczęśliwa na myśl o nowym początku! Chodź tu Nowy Roku, czekamy na Ciebie!

And here we come with last week in photos! It started with Christmas- our first time in Istanbul, and it was really multi-culti celebration, tons of fun and good quality time together and with Fab’s family :) Than I tried to rest a bit (which means crafting a lot, reading a lot, running a lot and planning months ahead!), got my batteries charged and now we are enjoying end of the year with my brother and his wife- we talk, we walk, we eat and laugh! I’m excited to welcome New Year together and I’m totally looking forward to a fresh beginning! 

 

 

tydzień w zdjęciach 47 {week in photos 47}

Hej, hej! No to tradycyjnie- jak Wam minął tydzień? :)  Z tej strony było fajnie, twóczo i świątecznie, o czym zresztą na bieżąco jesteście informowani :) Poznałam kilka fajnych osób, a końcówka tygodnia otworzyła mi nowe drzwi i obiecała kilka ciekawych zmian i wydarzeń w nadchodzących tygodniach:):) Najfajniejszy był jak zwykle weekend- F. zaplanował mi małą urodzinową niespodziankę i w sobotę wieczorem poszliśmy na koncert New Sounds of Berlin– strasznie fajna artystyczna instalacja w nietypowej przestrzeni (zapomnijcie o sztywnych krzesłach i rzędach, myślcie o podłodze i poduchach!) gdzie muzyka klasyczna łączy się z elektroniczną i sztukami audiowizualnymi tworząc fajny i interesujący dialog. Wcześniej zahaczylismy o Istanbul Contemporary, które odwiedzamy już drugi raz i tym razem udało nam się zobaczyć dzieła dwóch Polek, taki miły akcent… :) Niedziela była wylegiwana :) Ale też odhaczaliśmy kolejne punkty z naszej domowej listy DIY- uwielbiam kształty jakich nabiera nasze gniazdko!

Hey, how are you all? We are all fine, happy and ready to hit new week here! The week past quickly and the weekend was amazing! Fab organized a little surprise for my name day and we went to listen to New Sounds Of Berlin which was really interesting music instaltion where classical instruments meet electronic ones and all of that is illustrated with some visual stuff. It was a good one and we enjoyed! Before that we visited Contemporary Istanbul where we found some really interesting and impressive stuff. It’s been our 2nd year there and it’s always fun to discover some modern art! This year we spoted also stands of 2 Polish artists, which was really nice! On Sunday we stayed in, had lots of pancakes and roast for dinner, enjoyed some lazy moments on the sofa and tackled many of home related DIYs from our list. It always feels great! On to the next week, just few left this year!

tydzień w zdjęciach 45 {week in photos 45}

Hej! Wpadam z odrobinkę spóźnionym podsumowaniem tygodnia, który przez niespodziewane zamówienie trochę wymknął mi się z pod kontroli:) Przygotowałam masę zdjęć, sporo zrobiłam (czego efekty mogliście zoaczyć w moim weekendzie na blogu ILS!), udało nam się wybrać do kina na ”Skyfall” i wszystko szło zgodnie z planem do momentu w którym znienacka dostałam propozycję przygotowania cupcakes… w naprawdę hurtowej ilości:) W czwartek i piątek nasza kuchnia przekształciła się w mini cukiernię, wszystko poszło zgodnie z planem, a my w weekend odetchnęliśmy z ulgą odpoczywając w sobotę w domu, a w niedzielę odwiedzając rodzinę i spacerując po pięknym Belgrad Orman. Ot taki tydzień:)

Hey! I’m a bit late with last week’s wrap up, I got some unexpected order and time control slipped from my hands, But I’m hopefully back on track now :) I prepared tons of photos and made some stuff with them (you could see it on ILS blog last weekend!), we had a cinema date and watched ”Skyfall” and than in the middle of the week I was asked to prepare a huge cupcakes order :) Well challenge is challenge so I turned our kitchen into little bakery and by Friday lunch time I was done and really tired. So we decided to rest this weekend. We stayed in on Saturday, watched White Collar and did few things at home, and on Sunday we had great time with family visiting Belgrad Orman :) Week like week:)

Poza tym kilka nowinek! Od zeszłego tygodnia można już zamawiać najnowsze, zimowe wydanie niemieckiego magazynu DieScrapperin! Pełno tam scrapowo-mediowych inspiracji, pięknych prac i ciekawych pomysłów na zimowe wieczory! Znajdziecie tam scrapy dziewczyn z naszego kraju- w tym moje! Zamówienia możecie składać na stronie Scrapperin a żeby narobić Wam ochoty, zerknijcie na małą zajawkę magazynu:):)

And I have some news for you as well! Since last week you can preorder copies of Die Scrapperin magazine! In winter edition you will find tons of inspirations, amazing layouts and great ideas for winter nights! You will find there pages made by girls from all over the Europe, I also contributed a bit :) SO you can place your orders on Scrapperin site and I have a little sneak peak of the magazine for you:):)

Druga sprawa! Już od dzisiaj na blogu SenMai rusza wielka scrapowa impreza zatytułowana ”Szczęśliwa 13”. O co w tym chodzi? Otóż Ula zebrała 13 scrapujących dziewczyn z Polski i z Europy, każda z nas ma na scrapy swój sposób, każda lubi coś innego i właśnie tym będziemy się dzielić z Wami! Zapraszam do śledzenia, znajdziecie tam świetny przekrój scrapowych prac i tonę inspiracji!

Another thing! Sincetoday we are starting with a big scrapbooking event on blog SenMai! It’s called ”Happy13” and the idea is to gather 13 scrapbookers from Poland and Europe- every single one has unique style, interesting approach and great ideas which will share with you during the project. Make sure to follow daily updates, it’s a great inspiration and great way to learn and discover new things!

No to się rozpisałam, dużo jak na poniedziałek :) Mam nadzieję, że miło spędziliście weekend i z uśmiechem zaczniecie nowy tydzień- tego Wam życzę!

Wow, that’s lots of text for Monday :) I hope you finished week in a good way and will start a new one with smile:) I wish you that :)

tydzień w zdjęciach 41 {week in photos 41}

 

Hej moi mili! Tak jak obiecałam- wpadam z szybkim podsumowaniem tygodnia! Działo się tu dużo i intensywnie- jak zawsze przed wyjazdem, przerwą w blogowaniu i scrapowaniu. Za kilka dni będę już w domku, a tu ciągle wyskakują jakieś niespodziewane historie na dodatek wszystkiego co jest do ogarnięcia plus szkoła, która naprawdę mnie wciągnęła :) i planowanie świąt- tak, tak to już najwyższa pora :) W weekend zaliczyliśmy ślub- kolejny cenne doświadczenie, które mówi mi czego NIE robić ;) poza tym nadrabialiśmy zaległości (w tym życiowe- wiecie, że dopiero w zeszłym tygodniu odkryłam przepis na francuskie ciastka z jabłkami ;) i obżeraliśmy się (tak to to słowo:]) nimi non stop :) To teraz tylko dużo kawy i cukru i byle do czwartku :)

 

Hey my friends! As I promised- I’m back today with a quick week’s summary! It was busy, busy, busy week- as always before going away and blogging/scrappy break, but well, on the top of normal things I’ve had few extra unexpected orders, meetings and stuff to take care of so I’m so far behind my to do list. I’m playing lots of catching up now..  And also I feel in love with my school and started planning christmas with my friend! But in few days I’ll be at home and this is precious and I’ll miss this businness and paint under my nails! Also at the weekend we attended the wedding and ate innapropriate ammount of homemade puff pastries with apple filling :) hello autumn :) SO now I’ll just drink lots of coffe and eat tons of sugar for this spare energy and Thursday will come in no time, right?:)

tydzień w zdjeciach 40 {week in photos 40}

 

 

Hej kochani! Wpadam dzisiaj biegiem i to dosłownie! Po raz pierwszy w życiu wzięliśmy z F. udział w Run Istanbul, udało mi się dobiec do mety, skończyć (8 min. wcześniej niż F. przewidział!) i wszystko to na końcówce przeziębienia (a co za tym idzie bez rozbiegania w zeszłym tygodniu!). Dla zainteresowanych- moja przygodę z bieganiem zaczynałam TUTAJ 7 miesięcy temu, z większymi i mniejszymi przerwami dobiegłam do swojego pierwszego celu, a przede mna kolejne. Naprawdę, da się! Poza tym za nami zakręcony tydzień (zaczęłam kurs tureckiego!), orzeźwiamy się chłodnym piwkiem i regenerujemy siły! A jak tam u Was?:) Ktoś biegł dzisiaj z nike w Warszawie?

Hey! Today I’m literally running towards you! First time in our lifes we participated with Fab in organized run! We managed to finish nicely, get satisfying times and total confidence boost! I’ve been sick this week, not running at all for last 10 days and I’m so proud I made it anyway! if you don’t know I started few months ago from total ZERO (more here!) and now I have a huge sense of accomplishment, one little goal achieved and many smaller to go for! Impossible is nothing! Apart of the run last week was good, happy, busy (I started Turkish COURSE!)… and now we are relaxing with some cold beer and gathering energy for Monday! How are you doing? 

lllll

Tydzień w zdjęciach 39 {week in photos 39}

20120930-183509.jpg
Hej kochani! Jak spędzacie niedzielę? My dziś świętujemy urodziny najmłodszego członka Fabowej rodziny i jest to piękne zakończenie fajnego tygodnia, który zdecydowanie ciężko zamknać w 4 małych zdjęciach! Dzięki systematycznemu planowaniu udało mi się zrobić chyba 100 razy więcej niż normalnie- w każdym razie w piatek z radościa wskoczyłam w tryb weekendowy! A w sobotę, która była mocno wyjatkowa poszliśmy zobaczyć co się dzieje na Istambulskim Tygodniu Designu (niewiele;P), odebraliśmy nasze zestawy startowe na Run Istanbul (to już za tydzień!) i przypadkiem zahaczyliśmy o niezwykła wystawę w centrum miasta! Dawno nie czułam się tak zaczarowana! Kilka zdjęć możecie poniżej, chociaż w żadnym stopniu nie oddaja one magii miejsca!

Hey, hey! How has your Sunday been so far? We’re celebrating 2nd birthday of Fab’s nephew today and it’s a great end of the week which is so hard to be wrapped up in 4 small photos! I’ve been planning (and exectuing my lists) like crazy so it feels like I managed to do 100 times more than normally and you can imagine how happy I was to welcome weekend! On Saturday we made a little trip with Fab, we wanted to visit Istanbul Design Week (which was really dissapointing…) and than collected our start kits for Run Istanbul (which was great!!) and by luck we visited great art exhibition in Taksim! Wow, it’s been a while since I felt that moved by art I saw! Some photos for you below, but well, they don’t show even tiny bit of how amazing the stuff really was!

a jak już o zdjęciach mowa! Jutro rusza październikowa edycja projektu foto autorstwa FatMumSlim. Ktoś się przyłacza? Ja się skuszę w tym miesiacu bo to fajny moment na dokumentowanie jesieni! Lista poniżej:

and as we talk about photos- tomorrow is starting another edition of FatMumSlim’s photo challenge. Is anyone taking part? I’m going to, it’s such a perfect moment to document autumn in photos! Topic list below:

Zmykam i życzę Wam udanej końcówki weekendu! A jeśli czekacie na wyniki małego mini candy zapraszam Was jutro! Dzisiejszy dzień wymknał się nieco spod kontroli, mam nadzieję, że wybaczycie! Buziaki!

I’m off now, have a good end of the weekend! If you wait for my little giveaway winner please stop by tomorrow for results! Today became a bit crazy and I wouldn’t manage to wrap it up properly! I hope you will understand!Kisses!

tydzień w zdjęciach 38 {week in photos 38}

 

 

Witajcie niedzielnie! Pora na kolejne króciutkie podsumowanie tygodnia! Co ciekawego działo się u nas? Sporo! Zaczęłam eksperymentować z przetworami i mogę Wam goraco polecić przepis na cudowna czekośliwkę! Na najbliższe dni w planach mam dżemy z brzoskwiń, moreli i fig- jeśli wyjda tak pyszne jak brzmia w opisach koniecznie dam Wam znać! Poza tym tradycyjnie, siedziałam w papierach- ale w tych fajnych, kolorowych! A wczoraj, tak jak sobie wymarzyłam, poszliśmy z Fabem na spacer po uroczej Galacie- części Istambułu pełnej maleńkich sklepików, galerii i inspirujacych miejsc! Odwiedziliśmy sklep LOMO (♥), galerię milk i zjedliśmy super lunch w gram – goraco, goraco polecam to miejsce, jesli kiedys bedziecie w okolicy- jest zupełnie INNE. W międzyczasie zrobiliśmy też parę fajnych zdjęć ;)A dzisiaj mamy domowa niedzielę leniwca :)

Hello on Sunday! It’s time for a little week’s wrap up! What have we been up to lately? Oh, I was busy last week with making some fruit preserves. I’d found this amazing recipe for plum and chocolate jam, and everyone who tasted it, loved it! There are more preserves on my to do list- some peaches, apricots and figs will be done this week and if they turn out as yummy as they sound I’ll definitely share some details with you! Also I spent lots of happy time in my little scraproom:) And yesterday we enjoyed sunny afternoon with Fab in Galata- it’s really old and pretty neighborhood in Istanbul, full of small shops, inspiring galleries and lovely little cafes. We grabbed lunch in gram and visited LOMO shop and milk gallery– it was really fun date! Oh, and we snapped some cool photos too! Today we are just relaxing at home- who doesn’t like lazy Sundays ;)

 

Jak Wam minał tydzień? Mam nadzieję, że nie dajecie się jesiennej depresji i szarej codzienności?:) Trzymajcie się ciepło i udanej niedzieli!!!

How has your week been? Have a great Sunday and enjoy rest of the weekend!