Tag Archives: liftonoszki

Liftonoszkowo z arbuzem i chlapaniami {Liftonoszki with watermelon and splashy splashes}

Wspomniałam rano, że w ostatnich dniach zamieniliśmy się z Fabem w owocożerców. Nie tylko je zjadamy, ale też wypijamy w postaci mega kolorowych smoothie!

I mentioned in the morning that in last days we turned into really big fruitlovers :) We eat them and we really enjoy drinking them in a lovely, yummy smoothie shape!

Na tym scrapie (lifcie pracy Naomi Capps wykonanym w ramach liftonoszkowych wyzwań) możecie zobaczyć smoothie arbuzowego- zdecydowanie jeden z naszych faworytów :) A przy okazji, przy robieniu tego scrapa starałam się nie używać ”gotowców” (jedynie nieco taśmy dekoracyjnej) i jak widzicie da się stworzyć ciekawą pracę na zwykłym kawałku papieru, korzystając z produktów dostępnych w sklepie papierniczym:) Zachęcam do takich eksperymentów :)

So on this page (which is a scraplift of Naomi Capps’ page which we were working on during one of liftonoszki challenges) you can see one of our most favourite smoothies- watermelon one:) And also I was trying to stretch myself a little while preparing this layout and use as little as possible of ready products. As you can see it’s possible to create a fun and colourful layout using materials available in any stationery shop- there are watercolours, white acrylic paint, some stencils and crayons. It’s really fun to experiment like that, you should give it a go!

Kreatywnego i twórczego tygodnia kochani zaglądacze :)

Have a creative and productive week my dear readers :)

a Ty rośnij i rośnij LO {grow and grow LO}

ale nie o szczypiorku tu mowa a o naszej tegorocznej bazylii! Hodowana z nasionek rośnie jak na drożdżach a jej listki wybornie smakują z dojrzewającymi w słońcu pomidorami :)

our lovely basil! We planted it from seeds and we enjoy watching it grow so much! It’s also so yummy with sweet Turkish tomatoes, perfect breakfast snack!

zdjęcie z bazylią z końca kwietnia wylądowało na LOsie- liftonoszkowym lifcie pracy Czeko :) Pobawiłam się nieco z farbami i bibułkami, a całość powstała na moim ukochanym ILSowym papierze, którego do tej pory nie odważyłam się użyć jako bazy :)

a photograph with basil ended up on the LO- a scraplift of Czekoczyna’s layout. I played a bit with paints and tissue paper, and all the composition is placed on one of my favourite ILS papers- it’s funny but until now I felt I can’t use it as a base, but… here we go :)

Scrap w ramce {LO in the frame}

Chciałabym pokazać Wam dzisiaj scrapa-nie scrapa. Ma nieco inny format niż dotychczas, a poza tym mieszka w ramce- na razie jeszcze u nas, ale przy najbliższej okazji mamy zamiar sprezentować go mamie brzdąca, którego możecie zobaczyć na zdjęciu :)

Today I want to show you a scrap-not scrap. It has different size than usual layouts and it’s stuck in the frame, I’m going to give it to a mommy of a little boy you can see in the photo as a late mother’s day gift :)

Scrap jest liftem tej cudnej pracy Asicy.p wykonanym w ramach naszych liftonoszkowych wyzwań. Fajnie wygląda w ramce bo dzięki gesso, wystającym nitkom i warstwom różnych papierów (główne ILSowych) jest mocno przestrzenny, a ramka tylko to podkreśla :) Kredkowe linie pierwszy raz wypatrzyłam w tym tutorialu u Anny-Marii i nieśmiało pozwoliłam sobie wykorzystać :)

The page is actually a scraplift of Asica.p’s layout which I made in for liftonoszki challenge group. I like it very much, thanks to gesso, threads and layers of papers (mostly from ILS) it’s really dimensional which gets even more visible once the page is framed. I saw the lines drawn with colouring pencils in Anna Maria’s tutorial and I got the idea from there!

Zostawiam Was z tą naburmuszoną minką niespełna rocznego DK! Pogodnego wtorku!

I’m leaving you today with this cute grumpy face! Have a good Tuesday my friends!

liftonoszkowe LOsy {liftonoszki’s LOs}

Witajcie w tę piękną sobotę! Od jakiegoś czasu pogoda nas rozpieszcza, a ja mam problem z wysiedzeniem w miejscu (przy biurku też się do tego zalicza!), ale tak jak obiecywałam, mam do pokazania liftonoszkowe zaległości :)

Heyo on this lovely saturday! We’ve had wonderful weather in here and I think it makes impossible for me to stay STILL (yes, also sitting at my desk is hard!), but as I promised, I have some more layouts to show you!

lift IV # 2

Pierwszy scrap- lift Brises, wykonany w większości na materiałach z SOD▲licious , które dzięki pewnej Dobrej Duszy dotarły do mnie tak szybko (a nie jak na ogół- w Polsce pojawiają się nowe papiery, u mnie lądują one jak już całe WOW mija….).. pisałam już wcześniej, jak bardzo lubię to miejsce. Jak bardzo podziwiam za energię i spełnianie się marzeń. Jak bardzo biorę to sobie za wzór i przykład do naśladowania :) Cieszyłam się jak głupi do sera rozpakowując ”fanty” i oglądając każdy drobiazg :) Na pamiątkę tego zakupowego funu zrobiłam sobie LOsa z kawałeczkami opakowań+ na sklepowych produktach :):)

1st one is a scraplift of Brise’s layout which I made using mostly SOD▲licious items which I received so quickly thanks to my good friend (not like normally- NEW things appear in Poland, by the time I have them here everyone is already playing with other things ;)… I mentioned before how impressed I’m with this shop. I like the design, idea, but most of all the story behind it and motivation it gives to follow ones’ dreams. I was so happy when I was unpacking all the little gooddies I ordered, and to remember this shopping fun and good energy which came with the package I made a page using all pieces which arrived with my order. 

lift IV # 3

praca nr 2 to lift scrapka MagdyM. Przeważa tu ILS, trochę  taśmy dekoracyjnej i Dear Lizy ze scrapki.pl :) O samym zdjęciu wiele nie ma co opowiadać :) Jeden z tysiąca skradzionych buziaków, tym razem złapany w obiektywie przez moją koleżankę, a że i niebo było ładne i wieża Galata w tle zdjęcie zyskało nieco romantycznego faktorka ;)

and the second one is a scraplift of MagdaM’s scrap. In here you will find mostly my favourite ILS, a little bit of washi tape from dekoracyjna taśma and some Dear Lizzy from scrapki.pl. There isn’t a lot to say about this page :) Just us and a little stolen kiss- one of many, but for a change this one was captured by my friend, together with beatiful sky and Galata Tower behind us. So let’s keep it this way- a little cheesy and romantic ;)

to tyle na dzisiaj- jeszcze jedna praca się szykuje, ale to już nie teraz :) mam nadzieję, że macie fajne plany na weekend! Jeśli jeszcze nie byliście na zakupach to po drodze złapcie trochę truskawek bo jutro będę miała dla Was smakowitą propozycję!

so that’s it for now! There will be one more page, but for now it’s enough I think :) I hope you have a good stuff planned for this weekend! Ah and if you haven’t been shopping yet grab some strawberries on the way, because I will have something yummy to share with you tomorrow!

randkowy lift {scraplift from a date}

Dawno nie pokazywałam żadnych papierowych prac, które powoli rosną sobie w stosik na biurku. Zacznę więc z liftem :)

I haven’t recently showed any paper works which have been piling up on my desk. Let’s start with this lift today :)

Wraz z liftonoszkami (w nowym, super powiększonym składzie!) rozpoczęłyśmy 4tą już edycję wspólnego liftowania. Pierwszą pracę wybrała dla nas Tores– jak dla mnie było to nie lada wyzwanie- kwiecisty i romantyczny scrap Karoli. Musiałam go zrobić po swojemu i wyszło tak jak widać- zachowałam ogólnie kompozycję, ale kwiatki… hm niekoniecznie :)

Last week we started another, 4th edition of scrap lifting together with my friends from liftonoszki (we have new DT, with even more inspiring people in it!). 1st scrap to lift was chosen by Tores, and hello, hello it was a BIG challenge for me! We were working on Karola’s layout– full of flowers, leaves and romantic things which is well.. not really my cup of tea. So I kept the composition of the page and skipped all the others :P 

Sam scrap to pamiątka jednej z naszych randek. Poszliśmy sobie do kina obejrzeć ”W ciemności”, który był wyświetlany w Istambule w ramach festiwalu filmowego, później zmoczył nas porządnie deszcz, schowaliśmy się w jednym z cudnych pasaży na Istiklal i tak nam minął wieczór.. :)

The page is a memory from one of our dates. We went to watch ”In darkness” which was played in Istanbul during film festival, than we got completely wet in the rain and we were hiding in passage in Istiklal.. good evening fun :)

Najmniejszy Pilot na świecie LO {the smallest pilot in the world LO}

W tym tygodniu wraz z Liftonoszkami zmierzyłyśmy się z pracą wybraną przez Immacolę, a padło na scrapa niesamowicie inspirującej Anny Marii– co tu dużo mówić, liftowałyśmy GURU :] Próbowałam uchwycić trochę z tego, co działo się na jej scrapie, ale cały ogrom warstw, detali, farb, papierów był naprawdę ciężki do ogarnięcia zarówno pod względem warsztatowym jak i materiałowym :) U mnie więc wersja nieco uproszczona :) Zamierzamy tego scrapa sprezentować, stąd napis po turecku, a na zdjęciu ”oczko w głowie” całej rodziny :)

This week together with Liftonoszki we’ve been working on Anna Maria’s layout (come on, you all MUST know Anna Maria!) which Immacola picked for us. You know, it was like making a page inspired by a GURU, seriously, all the colors, layers, paint, different surfaces and papers, wohhhoooa, it was hard to catch, so I made a little more ”tidy” page :) We’ll be giving this LO to someone, so that’s why the title is in Turkish- I think first time for me, and in the picture you can see probably the most precious child in the world (I know, I know…:D)

♥♥♥

Kochani, przy okazji chciałam Was uprzedzić, że przez najbliższe kilkanaście dni będzie mnie mniej na blogu! Po pierwsze, mamy Gościa, z którym bardzo chcę spędzić wspólnie czas, wierzę też, że taka chwila oddechu wyjdzie i mi i worQshop’owi na dobre :) Oczywiście, nie zostawię Was kompletnie bez niczego ;) ale możliwe, że nie dam rady odpowiadać na maile i komentarze tak jak do tej pory, mam nadzieję,że zrozumiecie!

My Dear Readers! I wanted to let you know that for next few days I won’t be able to update my little worQshop as frequently as I’m doing it now. We’re having a Guest and I’m looking forward to some good time together with my Friend. I believe a little break will be good for me and for a blog, I promise I’ll be back with new ideas and projects! But of course, I’m not leaving you empty handed, keep checking worQshop!

♥♥♥