Tag Archives: szydelko/crochet

jagodowy komin {blueberries cowl}

Dawno nie pokazywałam tu niczego dzierganego, najwyższa pora to zmienić, zwłaszcza, że cały czas w wolnych chwilach macham szydełkiem i parę prac się uzbierało. Na pierwszy rzut idzie komin, niby nic nadzwyczajnego ALE chciałam żeby był jak najprostszy, bo spójrzcie na włóczkę! Jest niesamowita, ma zupełnie inną fakturę niż większość włóczek, jest zwinięta tak, że lekko lśni, jest lekko puchata, ale przy tym śliska, super się z nią pracowało. Poza tym KOLORY! To była miłość od pierwszego wejrzenia i strasznie się cieszę, że ją kupiłam. Kominów nigdy nie można mieć za wiele ;)

I haven’t showed anything crocheted recently, and it’s mistake as I keep hooking all the time and now I have FEW things to show :) As first one I want to show you a very simple cowl I made. The pattern is nothing special, but the wool, omg I LOVE this wool. It’s silky, smooth and shiny but still very warm and kind of fluffy, meshy, it has wonderful texture. And the colors. Definitely it was love from the first sight and I’m so happy I bought it. You can never have enough of cowls ;)

Ps. U Uli na blogu znajduje się super kurs z podstaw szydełkowania, warto zajrzeć, jeśli szydełko Was kusi, a jedynie ”Ja nie umiem” stoi na przeszkodzie :)

summer garden blanket- kocyk dla dziewczynki :)

Kocyk o którym wspominałam już jakiś czas temu w zeszłym tygodniu trafił do nowej Właścicielki i pewnie za jakiś czas zacznie grzać małe stópki. Mogę się więc pochwalić tym jak wygląda skończony, w całej swojej kolorowej okazałości i uroku :)

wzór na kwadraty-kwiatuszki pochodzi z niezastąpionej strony attic24

W sumie 80 kwadratów otoczone jest ramką z powtarzających się kolorów, a całość zamyka pomarańczowa falbanka.

Poszły 4 motki kremowej włóczki i niepełny motek każdego pozostałego koloru :) A pracowało mi się nad tym kocykiem bosko! Włóczka jest mięciutka, kolory pięknie się układają :) Mam ochotę na następny, może bardziej chłopięcy, może w innym wzorze! Ale chwilowo staram się wykończyć nasz DUŻY KOC, niewiele mu już do szczęścia potrzeba, właściwie same brzeżki :) W sam raz na listopadowe wieczory :)

A jutro mam nadzieję, że uda mi się pokazać coś bardziej papierowo-jesiennego :) Chociaż uprzedzam będzie eksperymentalnie i dla osób o mocnych nerwach ;)

ubranko na termofor


Jestem zmarźluchem na potęgę i mimo mieszkania w ”egzotycznym” Stambule nieraz poszczękuję zębami. Kilka tygodni temu zalała nas fala ZIMNA i mimo że to już  za nami, nadchodząca zima ciągle o sobie przypomina, więc wieczory, albo chwile kiedy się uczę spędzam zawinięta w koc i coraz częściej przy włączonym ogrzewaniu. Jestem w trakcie uszczelniania naszego mieszkania, które niestety do najcieplejszych nie należy, ale póki sezon grzewczy nie rozpoczął się na dobre postanowiłam ratować się dawnymi sposobami i kupiłam termofor- brzydki, tani i gumowy-z intencją ubrania go pod kolor naszego mieszkanka :)

w ruch poszło szydełko i zielone włóczki, które zostały mi po różnych wcześniejszych okołodomowych robótkach :)

korzystałam ze wzoru neat ripple z cudownego, inspirującego i mega kolorowego bloga attic.24. W sumie cała moja ”szydełkowa edukacja” wiąże się z tym blogiem, uwielbiam tam zaglądać, po to żeby cieszyć oczy kolorami, ale też wspominać sobie sielankowe życie w maleńkim angielskim miasteczku :)

A tu już skończony termofor- oczywiście miałam problem z wymyśleniem zakończenia ;) ale jest i w chwili obecnej grzeje stópki!

10 szydelkowych pomyslow na jesien


1. Dlugie rekawiczki 

klik do zrodla

2. Czapka taka

klik-> pinterest

3. albo taka:

klik-> pinterest

4. Kapcie takie

klik ->pinterest

5. Lub takie:

klik -> PINTEREST

6. i kapcio-skarpetki na zimowe dni

klik -> PINTEREST

7. Cieplutka welniana chusta

pinterest-> KLIK

8.  Kaptur! Zakochana w nim jestem

pinterest- klik

9. cieplutki szalik

klik--> pinterest

10. ocieplacz na moj kubek 

klik -> pinterest

No i zobaczymy :) Jesli uda mi sie ze wszystkim wyrobic czesc swiatecznych prezentow bedzie odhaczona :)

A jesli ktos bardzo chcialby sie zlapac szydelka, ale nie do konca wie jak, polecam zajrzec na blog Craftyminx

click click

bardzo ciekawa szkola szydelkowania od podstaw (po angielsku, ale z bardzo czytelnymi instrucjami), sama chetnie czytam i uzupelniam braki :)

jesienny komin {autumn cowl}

Na poczatku byl ten wzor na szydelku, w ktorym zakochalam sie od pierwszego wejrzenia. Pozniej kolor i miekkosc wloczki, ktora znalazlam w sklepie za caly uwaga 1Tl (2,5 zl??) za motek. Pozniej tydzien dziergania w czasie ogladania Harrego Pottera (skonczylismy ogladac wszystkie czesci po kolei!) i decyzja o zmienieniu wzoru wedlug mojego widzi-mi-sie (czyli szydelkowanie caly czas prosto, bez zadnego zwezania/poszerzania). I w koncu chwila tadadadam:

czyli calosc skonczona :) A pozniej juz pierwszy spacer w chlodne pazdziernikowe popoludnie :) Chyba sprawilam sobie ulubiony jesienny dodatek :) Juz mysle o realizacji kolejnych pomyslow z mojej jesiennej i szydelkowej listy rzeczy do zrobienia :)

kocyk nr 2 {blanket no 2}

Kilka zdjec tego, czym w ostatnim czasie zajmuje rece podczas ogladania Fringe z Fabem :) Potrzebowalam czegos do szydelkowania, monotonnego, z prostym wzorem, tak zeby nie musiec myslec za duzo nad tym co robie. Wzor na kwadraciki pochodzi stad. Bardzo przyjemnie sie dzierga, na sam widok tych cukierkowo-kolorowych wloczek buzia mi sie usmiecha. Turcja jest w ogole takim wloczkowym rajem. Za motek place 1-2 Tl cyli ok 2-5zl, do wyboru nieopisana masa kolorow, grubosci, miekkosci. Uwielbiam swoj osiedlowy sklepik z wloczkami, ciezko tam zajrzec i wyjsc z pustymi rekoma. Taki ot, mily i pozyteczny zapychacz czasu. Kolorowego poniedzialku!

Few photos of blanket which keeps me busy recently while watching  Fringe with Fab :) I needed something easy to crochet so I could focus on watching and let my hands do their job without lots of thinking. I found pattern for those little flower granny squares in here. It’s nice and simple, and turns out just great for me. I smile only when I see all those colourful wools. Turkey is a little yarn heaven. For funny money I can buy any colours, textures and thickness of wool. So my craft universe is in balance :) Scrapbooking supplies are almost not available but little wool shops are everywhere and there is no trip to Sehremini without bringing few new balls of yarn (Fab you shouldn’t actually read it :P) . Well :) Have a colourful Monday!

wymiana lalkowa {dolls swap}

Jakis czas temu Anita  zaproponowala blogowa zabawe w wymiane lalkami. Moja para zostala Agnieszka z bloga Miminy Stryszek. Laleczke wyslalam w zeszly poniedzialek, po raz pierwszy wysylajac przesylke polecona z Turcji i wszystko na szczescie dolecialo w dobrym stanie do odbiorczyni! Wiem, ze lala od Agnieszki tez wyladowala juz w Warszawie (widzialam na skypie jak moj tata sie z nia obnosil po domu :P) i dzis powinna wyruszyc w dalsza droge do Stambulu:)

Lale dla Agnieszki zrobilam na szydelku, taka jest troche w stylu amigurumi, ubrana  w letnia sukienke w krateczke, wloczkowe wlosy przewiazuje kokardka i nigdy nie zapomina swojego aparatu, ktorym uwiecznia letnie chwile :)

Quite a while ago Anita offered a doll swap. My partner was Agnieszka from this lovely blog. I sent the dolly last Monday as a signature required mail and everything arrived to the receiver in a good condition. I know from my parents that the doll from Agnieszka also safely landed in Warsaw (I saw her on skype :P) and today is going to departure on next journey, this time to me :)

I crocheted the doll for Agnieszka, it’s a bit amigurumi style. She wears summer dress and ties a ribbon in her hair. She takes her camera everywhere to snap summer photos :)